Cronica – “Na Tej Ziemi” (2016)

Cronica to młody folk metalowy zespół z Jaworzna. Powstali w 2014 roku, a już rok później wydali debiutanckie EP. Na debiut również nie trzeba było długo czekać, gdyż w 2016 roku własnym sumptem wypuścili album Na Tej Ziemi, któremu to postanowiłem się bliżej przyjrzeć.

Płytę rozpoczyna utwór tytułowy, który dozuje atmosferę wejściem gitary z wtórującymi mu klawiszami. Potem zaczyna się folkowa przygoda, gdzie wolne tempa prostych riffów przyozdabiają skrzypce i flet. Uwagę zwraca całkiem ciekawa praca wokali Katarzyny Cisek i Dariusza Dąbka. Damski głos jest pełen energii, natomiast męski bardziej senny, uspokajający. Nietuzinkowe rozwiązanie, gdyż przeważnie to Panowie w metalu operują donośniej gardłem. Z kolei taki Wilk już pokazuje więcej ataku, męski wokal jest prowadzący, a na refrenie nawet słychać chórki w postaci growli. Konstrukcja numeru też wychodzi poza schematyczność. Mamy tu całkiem ciekawy zabieg z kotłami i basem na pierwszym planie, a skrzypce w tle dodają szczyptę melancholii. Najbliżej typowemu folk metalowemu graniu jest chyba numer Cronica. Szybki riff, gęsta praca bębnów i dobra motoryka świetnie się sprawdza. Do tego ciekawie budowane melodie, we wprowadzeniu flet ze skrzypcami grają unisono, a pomiędzy zwrotkami są poprowadzone harmonie. Od razu numer robi się ciekawszy. Mniej więcej w połowie następuje zmiana rytmu na half time, i myślę, że na żywo przy dobrym nagłośnieniu to może być zdumiewający efekt. Przebojowym numerem są też Śpiący Rycerze. Co prawda zbudowane są w pierwszej połowie po najmniejszej linii oporu, czyli zwrotka-refren, a dopiero w połowie coś się zaczyna dziać na linii gitara-skrzypce, by pod koniec zauroczyć zwolnieniem, gdzie dwa wokale wspólnie śpiewają. Łatwy konstrukcyjnie numer, ale przyjemny i wpadający w ucho. Nawie to już cięższa metalowa jazda. Bębniarz atakuje w większości utworu na dwie stopy, do tego więcej w nim damskiego wokalu, bo całe zwrotki należą do Kasi, zaś męski głos można usłyszeć tylko w refrenach. Cały numer jest też najbardziej zawiły, przez mnogość riffów i zmian klimatów. Idzie Dysc z kolei wywołał u mnie ogromne zaskoczenie świetnym wpleceniem głównego motywu z serialu Janosik w utwór. Album wieńczy Tyr, który rozpoczyna się chóralnymi zaśpiewami męskimi, by przerodzić się w ciężkie riffy z heavy metalowym zacięciem. Ponownie męskie wokale są na pierwszym planie, damski śpiew przyozdabia tylko niektóre fragmenty, a refren wpada w ucho. Na płycie są również dwa covery szwedzkiego folkowego zespołu Garmanra. Mimo iż za bardzo nie przepadam za coverami, tak tutaj z polskimi tekstami i metalowym zacięciem wyszło całkiem interesująco.

Na Tej Ziemi to udany debiut. Zespół ciekawie kreuje atmosferę, numery są dobrze zaaranżowane, i należy docenić mnogość instrumentów i smaczków. Produkcja płyty jest w porządku, nie do końca dopieszczona, ale słucha się tego przyjemnie. Jeśli obracacie się w klimatach folk metalowych, na pewno warto zainteresować się zespołem.

Ocena: 7,5/10

Tagi: , , , , , .