Dark Side – „Upadek” (2019)

Gniewski Dark Side istnieje z przerwami już jedenaście lat. Czas ich nie rozpieszczał, życie w małym mieście utrudniało złożenie stałego składu, ale Panowie ciągną temat i rok 2019 przyniósł nam nową muzykę tegoż projektu. EPka Upadek jest drugim materiałem po pełnym albumie z roku 2016 Prosto w oczy. Upadek został nagrany w Invent Sound Studio w Bydgoszczy, zawiera intro i pięć autorskich kompozycji. W swojej metalowej przygodzie mogliście już natrafić na inny pochodzący z miasta Gniew zespół, którego nazwa nieco bardziej rozniosła się po scenie. Mowa o Furia Gniew, a Dark Side to zespół dwóch członków tego pierwszego. Nie chciałbym, by ta recenzja skupiła się na rozkminie, czym różni się jeden od drugiego, a co jest podobne, dlatego postaram się krytykę poprowadzić torem niezależnym do historii muzyków.

Upadek to bezpośredni ukłon w stronę szwedzkiego, melodyjnego death metalu, do którego dołożono hardcore’owy sposób budowy kompozycji. W ostatecznym efekcie takie połączenie daje bardziej agresywny i bezpośredni materiał niż klasycznie odegrane albumy tego gatunku. Mocno słychać tu nawiązania do At the Gates, Edge of Sanity i starego In Flames. Wiele patentów przywołuje skojarzenia z albumami Whoracle i Colony ostatnich z wymienionych. Jest to niewątpliwie plus, bo mało kto obecnie potrafi zagrać takie dźwięki na poziomie, moda minęła, wszystkie kapele na czele z In Flames poszły w innym kierunku, pozostawiając ziejącą chłodem pustkę po sobie. Wspomniany wcześniej kręgosłup wzięty ze sceny hardcore z kolei w takim zestawieniu przypomina mi kilka kapel początku lat 00., gdy metalcore świętował swe największe sukcesy, a kapele takie jak Caliban, Heaven Shall Burn, Fear My Thoughts czy Maroon z siłą wodospadu szturmowały scenę metalową, powodując u zatwardziałych metalowców konsternację o sens takich mariaży.

W samych kompozycjach Dark Side cenię przede wszystkim sposób ich budowy, który bogaty jest w częste zmiany tempa, smaczki kompozytorskie, a przede wszystkim w wielką ilość emocji. Melodie gitarowe, często przejmujące, podbite są głębokim growlem, co dobrze buduje atmosferę i świetnie współgra z cięższymi partiami w postaci breakdownów. A gdy przy growlach już jesteśmy, należy kilka słów napisać o wokalach, które są wykrzyczane w języku ojczystym, który uważam za trudny i niewdzięczny w formowaniu. Bardzo łatwo wpaść w śmieszność i teksty pisane po polsku muszą być od dechy do dechy przemyślane. Tu niestety wokalista buja się na granicy i niektóre wersy mnie kłują w uszy ( na przykład „Wy k***y politycy”, który zamiast mocno brzmi raczej naiwnie). Nie jest to zarzut dyskredytujący cały materiał, ale rzecz do dopracowania na przyszłość bo jako produkt Dark Side A.D 2019 jest jak najbardziej wartościowy i godny polecenia.

Ocena : 7,5/10

Dark Side na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .