Deep Desolation “Possession” (2015)

Old Temple to oficyna, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Od lat karmi nas rozmaitymi podziemnymi wydawnictwami kapel, które metalową wulgarność wyssały z cyca Rogatego. Deep Desolation to kapela, która powstała w roku 2009, ale brzmi jak żywcem wyjęta z lat 80. Tych pięć kompozycji to takie czołowe zderzenie black metalu z thrash metalem i raczej się panom z zespołu nie narażę jeśli stwierdzę, że słyszę w tym i starego (bardzo starego) Slayera, Venom czy Satyricon. “Possession” zachwyci więc przede wszystkim maniaków piwnicznego brzmienia, naturalnego, brudnego, chrzęszczącego soundu, którzy rzygają już wypolerowanym i chirurgicznie czystym brzmieniem na krążkach kapel, które udają być takie wielce złe i szatańskie. To taki prosty, ale nie prostacki kopniak w ryło, muzyka grupy oferuje bowiem znakomite, zagrane z pasją solówki i nawiedzoną, piekielną aurę, która ładnie współgra z grafikami i tekstami DD. Tak więc mamy do czynienia z zespołem świadomym tego co chce przekazać i w jaki sposób.

Zapewne już zdążyliście zauważyć, że w takiej brutalnej, mocno negatywnie nastawionej do świata muzyce lubię szukać jasnych elementów, czegoś na zasadzie, “zły, szatański motyw, ale piękny w swej istocie”. Może to być krótki przebłysk, fragment, coś bardzo ulotnego, ale wwiercającego się w pamięć. Na tym krążku jest takie światełko i wybrzmiewa w drugiej połowie “The Wizard Of Overdose“. Ale i tak najlepszą, najpełniejszą wizytówką umiejętności muzyków, zarówno w kreowaniu niepokojącego nastroju jak i po prostu instrumentalnego łojenia pozostaje trwający ponad osiemnaście minut (!) utwór “Divine Dance” po którego przesłuchaniu będziecie mieli ochotę odziać się w ćwieki i skóry i ruszyć do lasu odprawiać szatańskie rytuały.

Nic tylko się cieszyć, że kapel pielęgnujących pamięć o “starych dobrych czasach” (jak to mówią starsi, bardziej zaprawieni boju ode mnie znajomi) nie brakuje. Zarówno to jak i poprzednie wydawnictwa grupy są swoistym hołdem dla bezkompromisowości, szczerości i (choć może to zabrzmieć dziwnie) miłości do oldschoolowego metalu. Takie hałasowanie zawsze znajdzie swojego odbiorcę, nie wątpię więc, że Deep Desolation znajdzie swoich wyznawców. Bardzo solidny materiał, jeszcze o nich usłyszycie.

8/10

Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , , .