Down Among The Dead Men – “And You Will Obey Me” (2018)

Down Among The Dead Men -pod tą lekko przydługawą nazwą kryje się dwoje utalentowanych death metalowych wyjadaczy: Rogga Johansson (Paganizer, Eye of Purgatory, Necrogod) i David Ingram ( ex-Benediction, ex-Bolt Thrower, Ursinne, Echelon, Memoriam). Za wydanie And You Will Obey Me odpowiedzialność bierze Transcending Obscurity. Jest to już trzeci materiał po Ursinne i Echelon z udziałem Ingrama, który wytwórnia ta podjęła się wypuścić.

Dla mnie, jako dla totalnego fana Benediction, płyta D.A.T.D.M jest jak zimne piwo w ciepły dzień. Daje radość i na czas spożywania – zadowolenie z życia. Do dziś nie jestem w stanie pogodzić się z rozpadem Benediction. Od kiedy pamiętam słucham równolegle death metalu i hardcore’u, i mieszanka tych stylów w wykonaniu wyżej wymienionych zawsze do mnie trafiała (mowa oczywiście o The Dreams You Dread i Grind Bastard, dzięki którym poznałem muzykę Brytyjczyków).

Ingram/Johansson na swojej nowej produkcji oferują nam energetyczny miks metalu i hc/punka. Dominują tu średnie, podbijane tempa, kojarzące się z d-beatem. Materiał trwa trzydzieści minut i dzięki swej żywiołowości zmusza do kolejnego odtworzenia (przynajmniej mnie). Całość ubrana jest w nienaganne, soczyste i mięsiste brzmienie. Niektóre kompozycje są bardziej metalowe, innym bliżej do hardcore’u, ale wszystkie z taką samą siłą walą prosto w mój kaprawy pysk.

Ingram kolejny raz udowadnia, iż jego wyraźny i głęboki growl sprawdza się w różnych stylistykach. Jakże mi go brakowało przez te lata!!! Niestety przeoczyłem premierę Echelon, która miała miejsce w 2015 roku i dopiero teraz nadrobiłem, równolegle z nowym projektem. Uważam też, że jest on mistrzem wszelakich „ Uhh, Ou, Hey,Let’s Go” i innych tego typu ryczanych wstawek. Zawsze w odpowiednim miejscu i czasie, niewątpliwie jest to już efekt wieloletniego doświadczenia, a nie tylko samej intuicji.

Zastanawiałem się długo, jakich porównań użyć, by opisać muzykę D.A.T.D.M, ponieważ ludziom nie znającym Benediction moje słowa mogą niewiele wyjaśniać. Jedyne co przyszło mi do głowy, to: Carcass spotyka The Exploited. Wydaje mi się, że ma to jakieś przełożenie na faktyczny styl zespołu. Dla mnie pozycja obowiązkowa, a Was, mam nadzieję, choć na tyle zaciekawiłem, że postanowicie włączyć i sami się przekonacie, co o And You Will Obey Me sądzić.

9,5/10

Tagi: , , , , , , .