Esoteric – “Esoteric Emotions – The Death of Ignorance” (1993/2017)

Na dość sporej kupce płyt czekających na odsłuch leży między innymi wydany w 2011 roku, i jak dotąd ostatni album, pochodzącego z Wielkiej Brytanii Esoteric, zatytułowany Paragon of Dissonance. Od jakiegoś czasu zbierałem się w sobie, aby zmierzyć się z tym trwającym ponad 90 minut kolosem, a tymczasem w moje ręce wpadła wydana w 2017 roku pod szyldem Aesthetic Death Records reedycja pierwszego demo zespołu z Birmingham. Oryginalnie ukazało się ono w 1994 roku.

Być może zapoznanie się z Esoteric Emotions – The Death of Ignorance, na które składa się osiem kompozycji, trwających prawie 78 minut, będzie dobrym treningiem przed wejściem w szranki z Paragon of… Przyznacie, że jest to spora porcja muzyki. Pewnego wieczoru otworzyłem więc piwo, założyłem słuchawki i zasiadłem gotów na zanurzenie się w świat dźwięków Esoteric. I powiem Wam, że łatwo oraz przyjemnie nie było. Od samego początku przygniatają wibrujące, jednostajne dźwięki, bardzo nisko nastrojonych gitar i buczącego basu, które podążają za wybijającą miarowe, powolne tempo perkusją. Z każdą minutą gęsta, smolista atmosfera oplata słuchacza coraz ciaśniej, i ciaśniej, i powoli zaczyna się odczuwać zmęczenie monotonią muzyki. I wówczas znikąd pojawiają się przełamujące ten stan akustyczne gitary, sample czy też przyspieszenia rytmów, oraz zakręcone solo, których nie powstydziłby się inny znany zespół z Birmingham. Groźnie pomrukujący, grobowy wokal ustępuje wtedy miejsca wściekłemu jazgotowi, a od czasu do czasu pojawiają się oddające hołd Szatanowi deklamacja i czyste zaśpiewy. Przez większość czasu dominuje jednak grobowa i duszna atmosfera, która staje się tak gęsta, że można ją kroić nożem.

Muzyka Esoteric nie jest łatwa w odbiorze i raczej jest skierowana do konkretnego, specyficznego odbiorcy. Może dźwięki płynące w słuchawkach nie ryją jakoś szczególnie psyche słuchacza, ale mogą wywołać u niego, bądź u niej, uczucie dyskomfortu oraz wzbudzić niepokój i niepewność. Na początku problemem może być chociażby wspomniana miarowość i powtarzalność toczącej się niczym walec muzyki, która podana w tak dużej ilości może przytłoczyć, jednak w moim przekonaniu nie należy się zniechęcać po pierwszych minutach, gdyż Brytyjczycy właściwie tonują nastrój oraz emocje i w odpowiednim momencie następuje, przyjmowany z pewną ulgą, co prawda chwilowy, ale zawsze, zwrot akcji. W sumie taki jest urok ekstremalnego funeral doom metalu. Osobiście po przebrnięciu przez Esoteric Emotions – The Death of Ignorance czuję się gotowy na wyzwanie o nazwie Paragon of Dissonance, do którego w najbliższym czasie zapewne przysiądę.

Oficjalna strona Esoteric: https://www.esotericuk.net/

Ocena 7,5/10

Łukasz

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Latest posts by Łukasz (see all)

Tagi: , , , , , , , .