Forest Whispers – “Do Szkarłatnego Czyśćca” (2019)

Rodzimy Forest Whispers był dla mnie jednym z zeszłorocznych objawień, a wydany wtedy longplay Arkany Zniewolenia jest dla mnie niemal dziełem, którego słucham niezmiernie często. Dlatego też najnowsze niemowlę pod postacią wydanej przez Fallen Temple EPki złapałem niczym Reksio szpyrkę. Co prawda zaledwie trzy utwory i dwadzieścia jeden minut muzyki, ale lepszy wróbel w pysku… jak to mawiają.

Do Szkarłatnego Czyśćca to znów Forest Whispers w najczystszej postaci. Jest ostro, z brutalnymi growlami, szybką i blastująca perkusją, czytelnymi partiami gitarowymi, surowizną nieokraszoną żadnymi lukrowanymi guziczkami. Oczywiście mamy radykalne czasami zmiany tempa (Zamieć II), ale EPka jest klasycznym przedstawicielem raw / pagan black. Posłuchajcie chociaż otwierającego krążek utworu tytułowego. Zęby będziecie zbierali w promieniu określanych nie w metrach a kilometrach. Nie gorszy jest zresztą utwór kolejny, z którego także wylewa się jad. I to z siłą rażenia małej bomby. Ale najlepsze jest to, że w tej dźwiękowej masakrze ani na chwilę nie gubi się duch i klimat prawdziwie melodyjny i tak klasycznie „forestowy”. Brawo!

Jedynym minusem tej EPki jest jej długość. Człowiek chciałby słuchać takiej muzyki godzinami, a tu szast prast i po robocie. Mam więc cichą nadzieję, że ten rok przyniesie jakiś pełnowymiarowy krążek spod szyldu Forest Whispers. Już teraz zajmuję mu miejsce w mojej recenzenckiej kolejce. Forest Whispers to miód i mleko, tyle że w formie lancetu i brzytwy o ciężarze młota bojowego.

 

Forest Whispers na Bandcamp

Forest Whispers w Encyklopedii Metalu

Ocena: 9,0/10,0

Tagi: , , , , , , , , .