Geir Jenssen & Pete Namlook – „The Fires Of Ork 1/2″ (2018)

Geir Jenssen (Biosphere) z uporem maniaka nadrabia wydawnicze dziury swojej dyskografii. Już fakt wydania w podwójnym digipacku słynnej kolaboracji z nieżyjącą legendą muzyki ambient, Pete Namlookiem, powinien postawić na baczność wielbicieli poszukującej elektroniki.

Najpierw trochę historii, obie płyty ukazały się oryginalnie w latach 1993 i 2000, nakładem należącej do Namlooka wytwórni Fax+49-69/450464 w ilości 500 egzemplarzy, druga część 3000 sztuk. W roku 1993 belgijska tłocznia Apollo, ówczesny wydawca Jenssena, wydał pierwszą część „The Fires Of Ork” w zmienionej szacie graficznej. Kolejną edycję przygotowała druga wytwórnia Namlooka, Ambient World, która wznawiała niskonakładowe wydawnictwa z Fax Rec w innej oprawie graficznej i nieco większym nakładzie. Dziś wszystkie te edycje są niemal niedostępne, a jeżeli już to osiągają zawrotne ceny na aukcjach. Należąca do Jenssena wytwórnia Biophon tym samym przypomina w formie dwupłytowego albumu oba ambientowe klasyki. Pierwsza część to zapis dwutygodniowej sesji, jaka w 1993 roku odbyła się we Frankfurcie. Podczas przetaczającej się wówczas gorączki techno i rave Jenssen i Namlook zaproponowali bardziej kosmiczną, holistyczną muzykę. Nie zrezygnowali z transowych bitów w takich nagraniach jak The Fires Of Ork I, The Fires Of Ork czy Talk To The Stars. Jednakże ich techno nasączone było ambientowymi pejzażami, przez które przedzierały się dźwiękowe wizje kosmicznych przestrzeni. Ten fakt ambientowej muzyki ilustracyjnej uwypuklały dwa najdłużej nagrania Gebrige i The Facts Of Life, gdzie owa kosmiczna materia niemal zastygła w tym bezruchu. Wydany w 2000 r The Fires Of Ork 2 przyniósł jeszcze bardziej wysublimowaną, pejzażową muzykę. Uzbrojeni mocą doświadczeń Jenssen i Namlook tym razem niemal zupełnie pozbawili swoich nagrań rytmicznego pulsu. Wysamplowane brzmienia akustycznych gitar w In Heaven czy Sky Longue ponownie przegryzane są ambientowymi brzmieniami – mrocznymi i dusznymi, jak When The Night Was Black, czy tymi nawiązującymi do umysłu pogrążonego w sennej nieświadomości w A Way To The Focus The Mind. Jedynie nieco zgrzytliwy, finałowy Novelles Machines łapie owego rytmicznego pulsu, dociążonego skorodowaną, najeżoną trzaskami i tajemniczymi emisjami, eksperymentalną elektroniką.

Dwa niezwykle ważne punkty na ambientowej mapie, których nie wolno przegapić.

Ocena: 9/10


Autorem jest Robert Moczydłowski.

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , .