GlassGate – „The Eight Colours Of Rainbow” (2019)

GlassGate to powstała zaledwie rok temu power metalowa kapela ze Słowacji. Jak się zapewne domyślacie, omawiany mini album (zawierający jedynie cztery utwory) jest pierwszym wydawnictwem w ich dopiero raczkującej karierze. Przejdźmy zatem do tego, co nasi południowi sąsiedzi mają swym słuchaczom do zaoferowania.

Pierwszy numer nosi tytuł Age Of The Unknown. Jest to kawałek dość rozbudowany, wielowątkowy, pełen zmian tempa i tym podobnych smaczków. Zaczyna się niczym typowy melodyjny utwór power metalowy. Wpadająca w ucho partia gitary podrasowana jest grą instrumentów klawiszowych (o dziwo nie są tu na pierwszym planie) przechodzącą w galopadę basowo-perkusyjną. Następnie dość spokojna stonowana zwrotka, która przechodzi w chóralnie zaśpiewany refren jakby wyjęty z któregoś utworów Stratovarius. Gitarowa solówka zaś jasno pokazuje, że Panowie zafascynowani są rockiem/ metalem progresywnym.

Na początku drugiego utworu Rose In The Dust zostajemy przywitani spokojną partią pianina, do której dołącza liryczny wokal. Ballada? Nic bardziej mylnego. Wspomniany wstęp to tylko cisza przed burzą. Nagle pojawia się ostra power/heavy metalowa jazda, która jest obecna do końca numeru. Oczywiście pojawiają się zwolnienia, ale nie zmieniają one ogólnego charakteru utworu. Gdzieś tam słyszę echa twórczości Avantasii. Na końcu znów drobne nawiązanie do początkowego intro.

Czas na utwór tytułowy. Tu nie ma zabawy od początku. Oczywiście podobnie jak w przypadku poprzednich numerów mamy tutaj rozbudowaną strukturę (sam utwór trwa prawie dziewięć minut) i sporo progresywnych elementów (zwłaszcza solówki). Refren może się lekko kojarzyć z twórczością Helloween i sporego grona ich naśladowców, jednakże o charakterystycznej dla tego wykonawcy cukierkowatości można zapomnieć. Wręcz przeciwnie. Więcej tu mroku (momentami kawałek sprawia wrażenie odrobinę niepokojącego).

Całość kończy typowo power metalowy utwór Army Of Fools. Cóż można o nim napisać… po prostu niezwykle melodyjny i wpadający w ucho. Taki w stylu Edguy.

Jako atuty EPki The Eight Colours Of Rainbow należy wskazać produkcję. Jest ona idealnie zbalansowana. Nie jest ani zbyt wygładzona, przesłodzona, ani też odchylona w drugą stronę, czyli przesadnie surowa. W tym przypadku GlassGate uniknął błędu popełnianego przez wiele młodych amatorskich grup. Drugi plus, o którym warto wspomnieć to wokal Marka Milo. Dysponuje naprawdę dość ciekawą barwą głosu, niezbyt typową dla tego gatunku muzyki, jednakże jak się okazuje – również do niego pasującą.

The Eight Colours Of Rainbow to świetne wprowadzenie w twórczość Słowaków. Mam tylko nadzieję, że EPka doczeka się swojej kontynuacji.

Ocena 8/10

 

Tagi: , , , , .