Gruzja – “Jeszcze nie mamy na was pomysłu” (2019)

Wydanie dwóch płyt w jednym roku może wydawać się co niektórym zbytkiem urodzaju, weseli Gruzini nie przywykli jednak oglądać się na to ‘co wypada’. Choć więc od premiery I iść dalej nie minęło nawet 8 miesięcy, zespół postanowił obdarować słuchaczy swoją drugą płytą, o wymownym tytule Jeszcze Nie Mamy Na Was Pomysłu.

Tym razem pozbawieni atrakcyjnego atrybutu nowości i anonimowości, z mocno przetartym już żartem i wyrobionymi na swój temat (często skrajnymi) opiniami słuchaczy, muzycy stanęli przed wyzwaniem zaciekawienia/ zszokowania/ rozśmieszenia/ wkurwienia (wybierz dowolnie) słuchaczy po raz wtóry. Jak wyszło?

Jeszcze Nie Mamy Na Was Pomysłu okazuje się być logiczną konsekwencją i kontynuacją I iść dalej. Wciąż mamy do czynienia z nonszalanckim, bezczelnym i chamskim podejściem do black metalu, w którym żart nieustannie miesza się z powagą, alkoholowy amok z zaskakująco trzeźwym podejściem do tematu, grafomania z tekstami pełnymi metafor i fraz posiadających drugie dno (nie wszyscy muszą w końcu wiedzieć, że tacy Edyp i Elektra występują w jednym z nich nie tylko jako greccy bohaterowie, ale także postaci freudowskich kompleksów), często trafnie opisującymi otaczającą rzeczywistość (Lolita Express) i nawiązującymi do rodzimej popkultury (Aleją gwiazd jedziemy, Świat nie wierzy mgłom, Niedostatkiem w piękny rejs).

Wspomniana nonszalancja objawia się także w samej muzyce, na płycie poza tradycyjnie punkowymi i blackowymi kawałkami, znalazły się również nowofalowe Kamera Dionizosa (znakomity utwór), całkowicie odpięte wariacje w postaci Niedostatkiem w piękny rejs i Grues (udane już jednak nieco mniej) oraz hidden cover Klausa Mitffocha Strzeż się tych miejsc. Mimo powyższych, głównym składnikiem Jeszcze Nie Mamy Na Was Pomysłu na szczęście wciąż pozostaje niosący solidne pokłady miodności black metal (tu na uwagę zasługują szczególnie trzy numery tytułowe oraz Masz rozmienić, które momentami kasują niejedną kompozycję z debiutu). Pozostaje jeszcze rzecz jasna Stawrogin, który swoim wokalem zrywa papę z dachu. Gość niezmiennie gra na scenie wyłącznie w swojej lidze.

Co tu dużo mówić, wcześniej niezdecydowanych Jeszcze Nie Mamy Na Was Pomysłu Gruzini raczej do siebie nie przekonają. Nie taki cel im jednak przyświeca. Ci goście wygodnie rozgościli się w roli drzazgi w dupsku sporej grupy odbiorców i (co dla nich istotne) istnieje spora szansa, że nowym krążkiem zaczną niektórych jeszcze bardziej uwierać.

Ocena: 8/10

Synu

Tagi: , , , , , , , .