Hallatar – „No Stars Upon The Bridge” (2017)

Długo nosiłem się z napisaniem recenzji tego albumu, choć od pierwszego przesłuchania wiedziałem, że muzyka tego krążka jest wyjątkowa i przepiękno-smutna, czyli taka, jak na atmosferyczny doom metal przystało. Jednak ciągle coś mnie zatrzymywało, głównie inne zobowiązania. Jednak nadszedł na nią czas, a wszystko dzięki przyjacielowi, który przypomniał mi o debiucie tej formacji.

Aby porządnie przedstawić ten zespół i ich krążek, nie widzę innej drogi, będę musiał opowiedzieć pokrótce historię, która się za tym wszystkim kryje.

Tak jak to bywa w pięknych, słodko-gorzkich dramatach, jest w niej kobieta i jest też mężczyzna, oraz oczywiście miłość, która ich łączy. Jednak historia ta nie kończy się happy endem, gdyż doomem jest podszyta. Krótko, by nie rozciągać, miłość ich połączyła, zaś śmierć rozdzieliła. Tym nieszczęśnikiem był Juha Raivi, skądinąd znany z założenia melodic doom/death metalowego Swallow The Sun, jego wybranką zaś była Aleah Liane Stanbridge, która razem z nim współtworzyła Trees Of Eternity.

Po jej śmierci Juha pragnął oddać hołd swej ukochanej w postaci dźwięków, wplatając jej teksty w swą muzykę, i tak właśnie powstał Hallatar i pierwsza jak do tej pory płyta pod tym szyldem. Mowa oczywiście o No Stars Upon The Bridge, która światło dzienne ujrzała 20 października 2017 dzięki fińskiej Svart Records.

Jeżeli to, co do tej pory napisałem, nikogo nie zaciekawiło, to skład tej formacji powinien bardziej zainteresować potencjalnego zjadacza death/doom metalu. Oprócz oczywiście wyżej wymienionego Juha Raivi, który jest odpowiedzialny za gitarę, bas i klawisze, do grona projektu należą Mika Karppinen – znany z goth/rockowej grupy HIM, oraz Tomi Joutsen, wokalista sławnej już kapeli w światku metalu – Amorphis. By tego było mało, gościnnie na No Stars Upon The Bridge możemy usłyszeć wokal Heike Langhans z Draconian – w trzech miniaturkach występuje w roli narratorki, a w jednym utworze My Mistake już w tandemie razem z Tomi’m i resztą tworzą coś na kształt arcydzieła death/doom metalu. Numer ten posiada wszystko to, co powinno być w perfekcyjnej doomowej kreacji. Mamy piękno, smutek, niesamowite melodie, wiele muzycznej przestrzeni i osobliwe linie wokalne. Heike i Tomi razem budują wyjątkową atmosferę przesiąkniętą bólem i melancholią, które opasają słuchacza. Za każdym razem, gdy słyszę dźwięki My Mistake dreszcze ogarniają całe moje ciało, a to nieczęsto się zdarza. Nie tylko ten kawałek jest w takim klimacie, gdyż wszystkie oprócz wcześniej wymienionych miniaturek rozpościerają przestrzenie pełne tęsknoty, smutku i żalu. Niejeden z Was pewnie stwierdzi, że to nic nowego w wydawnictwie death/doomowym. Jasne, mógłbym się nawet z tym zgodzić w 99%, tylko nie w tym jednym. W No Stars Upon The Bridge te depresyjne uczucia są wręcz namacalne, a to dlatego, że wyraźnie czuć tu szczerość.

Na koniec, jako dziewiąty utwór tej płyty, znalazł się track o nazwie Dreams Burn Down, w którym razem z Tomi’m występuje Aleah. Ścieżka jej wokalu została zarejestrowana jeszcze przed tym, zanim narodził się pomysł, by stworzyć Hallatar, także każdy fan Trees of Eternity ma szanse po raz ostatni usłyszeć jej śpiew.

Pozostanę jeszcze na jakiś czas przy wokalach albumu, choć w głównej mierze chodzi mi o głos Tomi’ego. Kto zna Amorphis i inne jego projekty, wie, jaką posiada on skalę i umiejętności. Na No Stars Upon The Bridge jednak przeszedł samego siebie i nie wiem, czy to wina produkcji, czy samej magii tego albumu, ale jego czysty śpiew brzmi lepiej niż na jakiejkolwiek płycie Amorphis. Partie growlu powalają, a do tego dorzuca jeszcze krzyki i przeróżne jęki, które niesamowicie łączą się z klimatem tego wydawnictwa. Nie pozostało mi nic innego, jak oddać mu tylko cześć. Hail Tomi!

Wydaje się, że wszystko zostało już powiedziane, i nie ma już nic do dodania, może tylko to, iż płyty takie jak ta nie wychodzą za często, dlatego bierzcie i słuchajcie, Wy, którzy jeszcze tego nie zrobiliście!

Ocena: 9/10

Hallatar na Facebooku.

Svart Records na Facebooku.

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , .