High Spirits – “Motivator” (2016)

W 1980 r. wybuchła w Anglii muzyczna gorączka. Znudzeni prog rockiem i punkiem, młodzi długowłosi muzycy zaczęli masowo zakładać kapele. Każdy chciał grać rocka zupełnie innego od wszechobecnego punka czy 30-minutowych solówek Led Zeppelin. Nurt został nazwany szumnie New Wave Of British Heavy Metal. Na fali wypłynęły zespoły takie jak Iron Maiden, Judas Priest czy Saxon. Jednak siłą tej gorączki było podziemie, które żyło swoim życiem. Ilość płyt wydawanych i singli porażała. Gatunek tak wpisał się w historię muzyki, że do dzisiaj jest cała masa kapel, które grają jak młodzi ludzie w tamtych czasach w całej Wielkiej Brytanii. Takim zespołem hołdującym NWOBHM jest High Spirits z Chicago.

Motivator, bo tak się nazywa ta płyta, jest piątym wydawnictwem Amerykanów. Wytwórnia HR Records widocznie dostrzegła duży potencjał takiego grania, żeby wziąć muzyków pod swoje skrzydła. Wielki Boeing na okładce zwiastuje, że będzie to lot przez historie. Istotne, bo musimy się cofnąć do lat 80-tych. Ktoś by pomyślał, że możemy się natknąć na dużą warstwę kurzu. Jednak odkurzacz pod nazwą High Spirits zadziałał dobrze.

Dziewięć numerów na tym krążku to nic innego jak miks hard rocka z heavy metalem. Bardzo dźwięczny wokalista z szeroką gamą dźwięków, plus gitara czarująca riffami i solówkami. Dwóch gitarzystów wzajemnie się uzupełnia, bardzo dobrze wzbogacając każdy dźwięk. Nie będę skupiał się na każdym z utworów z osobna. Brzmią dość podobnie do siebie i ciężko wyłuskać coś bardzo wyjątkowego. Takich albumów zostało nagranych od 1980 r. w różnych częściach naszego globu bardzo dużo. Jednak nie zmienia to faktu, że słucha się tego dość przyjemnie.

Minusem okrutnym Motivator jest produkcja. Nie jest wysokich lotów i moim zdaniem bębny mogłyby być dużo lepiej nagrane. Jak słucham tych nagrań, brzmią bardzo sucho i bez powera.

Tego typu granie świetnie sprawdza się podczas jazdy samochodem. Nie usypia, a rozbudza. Jednak po dość częstym słuchaniu – nudzi. Polecić ten album można ludziom, którzy pamiętają lata 80-te, jak i nowym młodym słuchaczom. Chociaż z tego, co można znaleźć w internecie, zespół posiada dość dużą rzeszę fanów. Pozycja zadowoli tych, co lubią grzebać w morzu kapel, które swoim graniem przypominają stare czasy hard rocka i heavy metalu.

Ocena 6/10

Rafał Morsztyn

Rafał Morsztyn

Jestem maniakiem starego rocka i metalu - uwielbiam grzebać i szukać fajnych rzeczy - organizuje koncerty i promuje polskie podziemie czytam sci fi - oglądam dobre i mało znane filmy
Rafał Morsztyn

Latest posts by Rafał Morsztyn (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , .