Holy Martyr – “Darkness Shall Prevail” (2017)

Specjalnością włoskiego Holy Martyr są albumy koncepcyjne. Poprzednie trzy pozycje były oparte odpowiednio na historii starożytnego Rzymu, Grecji oraz dziejach feudalnej Japonii. Na czwartej płycie, wydanej w marcu br. przez Dragonheart Records, Włosi postanowili odejść od faktów i na warsztat wzięli twórczość J.R. Tolkiena, aby zaprezentować nam losy Śródziemia.

Dziesięć utworów, jakie usłyszmy na Darkness Shall Prevail, nie łączy się w jedną konkretną opowieść. Każdy z nich stanowi oddzielny wątek, opisujący konkretny wycinek świata Tolkiena. Usłyszymy więc m.in. historię króla Elfów Gil-Galad, opis Dol Guldur, opowieść o władcy Nazguli, zawędrujemy w podziemny świat Krasnoludów oraz zapolujemy na Orki w towarzystwie Dunedain. Wszystkie te historie przedstawione są w rytm tradycyjnego heavy metalu, a szczególnie jego amerykańskiej odmiany, w którym przebrzmiewa duch lat 80. XX wieku. Objawia się on surowym brzmieniem i minimalistycznym użyciem środków stylistycznych, które mimo wszystko generują podniosłą i mroczną atmosferę. Epicki klimat poszczególnych kompozycji uzyskano poprzez umiejętne aranżacje podstawowych instrumentów, z jakich korzysta typowy heavy metalowy zespół, czyli dwie gitary, bas i perkusja. Próżno szukać w muzyce kwintetu odegranych na klawiszach quasi-symfonicznych partii, nie epatuje z niej zbędny patos czy napuszenie oraz przerost formy nad treścią. Utwory, w większości w średnich i wolnych tempach oparte są na zróżnicowanych, ale relatywnie prostych riffach i akordach, budujących mimo tego odpowiedni dla tematyki mrok i tajemniczość. Od czasu do czasu do naszych uszu dotrą dźwięki burzy, deszczu czy też morza. Na uwagę zasługują również wokale. Czasami delikatne i łagodne, momentami agresywne i zadziorne czy też majestatyczne. Dzięki wspomnianej wcześniej surowości album brzmi niemalże tak, jakby został nagrany na żywo.

Chociaż dzieje Śródziemia są tematem mocno wyeksploatowanym przez metalowe zespoły, to interpretacja Holy Martyr przypadła mi do gustu praktycznie od pierwszego przesłuchania, przede wszystkim ze względu na pozbawione kiczu nawiązania do klasycznego brzmienia, monumentalne melodie oraz podniosły charakter muzyki, która oddaje klimat Śródziemia. Równocześnie ujął mnie swoisty ascetyzm dźwięków, jakie tworzą Włosi. Z chęcią zapoznam się z ich wcześniejszymi dokonaniami.

Ocena 7,5/10

 

Łukasz

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Latest posts by Łukasz (see all)

Tagi: , , , , , , , .