Kosmokrator “First Step Towards Supermacy” (2016)

Debiutancka EP’ka Belgijskiego Kosmokratora wydana przez Ván Records we wrześniu tego roku nie pozostawiła na mnie suchej nitki; byłem wręcz rozbity na drobne kawałeczki po odsłuchaniu tego krążka. To dobrze, bo nie ma wielu albumów, które mnie sponiewierały tak jak First Step Towards Supermacy.

Cały krążek składa się z czterech utworów, łącznie trwających nieco ponad pół godziny, a po odsłuchaniu miałem wrażenie, jakby minęło kilka godzin; First Step Towards Supermacy nie jest albumem, którego można posłuchać, robiąc cokolwiek innego, trzeba skupić na nim całą uwagę – tylko wtedy docenimy jego geniusz. Ciężką atmosferę słychać już od pierwszych sekund trwania krążka, poprzez „jęki” wydawane przez wokalistę; potem klimat potęgują porządne gitarowe riffy, gra perkusji oraz sam wokal. No właśnie – wokal. To chyba najlepszy punkt na First Step Towards Supermacy; niestety najczęściej był to mało wyraźny growl, dane też było usłyszeć czysty wokal i chóry. Słowem – wokal był bardzo zróżnicowany i prezentuje bardzo wysoki poziom. Jedyna uwaga jaką mam do tego albumu to niepotrzebne wydłużanie ostatniego utworu – Myriad; trwa on ponad 13 minut, w momencie kiedy mógł trwać o kilka minut mniej.

First Step Towards Supermacy dosłownie powalił mnie na kolana; jest to świetna EP’ka, do której często będę wracał. Czekam z niecierpliwością na więcej materiału od tego belgijskiego bandu.

Ocena: 8/10

Autorem jest Jakub Bochenek.

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , , .