Lady Beast – “Metal Immortal” (2016)

Wytwórnia Inferno Records nie daje metalowym maniakom stęsknić się za dobrym graniem spod znaku hard’n’heavy. Lady Beast to kolejny ciekawy, młody band z tej stajni, a ich najnowszą EP-kę, zatytułowaną Metal Immortal, po prostu wypada uznać za udaną i można polecać śmiało miłośnikom gatunku. Warto dodać, że choć kapela pochodzi z Pensylwanii, to raczej nie doszukacie się w jej kompozycjach typowo amerykańskich wpływów. Można za to ulec wrażeniu, że muzycy tworzyli swe kawałki spacerując po londyńskiej ulicy – i to w czasach gdy brytyjska heavy metalowa rewolucja wybuchła z wielką mocą.

Grają bardzo rzetelnie, solidnie i na swój sposób wtórnie, co jednocześnie stanowi wadę i zaletę – w zależności czego od muzyki oczekujemy. Z pewnością słychać w strukturze riffów i wypuszczanych spod palców gitarowych harmonii, klasyczne dla Iron Maiden patenty. Już otwierający EP kawałek Metal Martyr jasno określa zakres stylistycznych poszukiwań muzyków. Mocno, z ogniem, ale i z melodią, z pewną dawką nieprzekombinowanej wirtuozerii, no i z zadziornym, kobiecym wokalem Deborah Levine. Wszystko jest tu na swoim miejscu. The Devil’s Due zaczyna się jakby nowocześniejszym riffem, ale potem do głosu dochodzą ponownie klasyczne zagrywki, podane wraz z galopującym rytmem. Konkretny riff Lady of the Battle i solidne łupnięcie w Not This Time (zaserwowane z dostojnym wstępem) także mogą się podobać.

Lady Besat skutecznie urozmaica swoje kompozycje, miesza motywy, tempa, a gitarzyści w interesujący sposób uzupełniają się. Po prostu dobrze wykonany, szczery heavy metal. Spodoba się fanom rzeczonych Iron Miaden, wczesnego Saxon czy Thin Lizzy.

Ocena: 7/10

Oficjalna strona Lady Beast na Facebooku: https://www.facebook.com/ladybeastofficial

Paweł Lach

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , .