Lifelost – “Dialogues From Beyond”(2018)

Słońce, plaże, morze, piękne Hiszpanki, taniec, piłka nożna  – rzeczy, z którymi na ogół kojarzy się Hiszpania można wymieniać i wymieniać. Żadne z moich skojarzeń nie jest jednak w jakikolwiek sposób powiązane z muzyką metalową. A już tym bardziej z black metalem. Zaciekawiony więc reprezentującym tę scenę jednoosobowym projektem Lifelost, sięgnąłem po jego debiutancki album. Czy po zapoznaniu się z Dialogues From Beyond moje dosyć pogodne skojarzenia z ulokowanym na Półwyspie Iberyjskim krajem uległy jakimkolwiek zmianom?

Wszelkie wątpliwości fanów black metalu rozwieję od razu – były wokalista Wormed na debiucie Lifelost nie wplata żadnych hiszpańskich naleciałości. Przy żadnym utworze nie będziecie więc mogli tańczyć flamenco czy wykrzywiać uszu, słysząc niepasujące do reprezentowanego przez jego nowy projekt gatunku wstawki . Dialogues From Beyond to klasyczny blackmetalowy album – od pierwszej minuty do ostatniej. Generalnie nie miałbym żadnych, najmniejszych nawet obiekcji do takiego podejścia…

… ale w przypadku tego albumu jakieś się pojawiają. To nie tak, że odpalając blackmetalowy album, chcę słuchać wstawek rodem z Innuendo grupy Queen. Po około dwudziestu pięciu minutach obcowania z Dialogues From Beyond nie zapamiętałem ani jednego utworu, ani jednego riffu. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby sytuacja zmieniła się po kolejnym odsłuchu, jednak kolejne dwadzieścia pięć minut zakończyło się dokładnie tym samym – totalną pustką w głowie. Kolejny odsłuch również. I kolejny. I jeszcze następny…

Phlegeton tworząc swoje nowe dzieło, chyba za bardzo trzymał się wytycznych dotyczących tego, jak powinien brzmieć black metal. Efektem tego sztywnego trzymania się ram gatunkowych jest album, którego wprawdzie dobrze się słucha (facet ewidentnie potrafi obsługiwać zarówno instrumenty, jak i mikrofon), ale niestety sprawia on wrażenie przeznaczonego do zatonięcia w morzu innych, grających równie mało wyróżniający się materiał kapel. Wielka szkoda, gdyż potencjał drzemiący w Lifelost jest słyszalny gołym uchem, podobnie jak niestety dosyć rzemieślnicze podejście do tematu. Ta płyta byłaby o wiele lepsza, gdyby była tworzona z pasją – tej pasji jednak nie słychać i to niestety odbija się na całości.

Z obowiązku wspomnę jeszcze o tym, jak album został wydany – tutaj Dialogues From Beyond również prezentują się dosyć standardowo. Wydawnictwo jest opakowane w (całkiem ładny)  ośmiopanelowy digipack, na którym wydrukowane są teksty wszystkich pięciu utworów. Brakuje zatem książeczki, co może niektórych wprowadzić w stan niezadowolenia. Ładna jest za to okładka, która przedstawia… no właśnie, nie wiem co ona przedstawia, ale jest to całkiem ładne.

Podsumowując – frontman Wormed wypuścił na rynek szablonowy album blackmetalowy, który przejdzie bez echa i najprawdopodobniej zostanie rychło zapomniany. W tym projekcie widać jednak wspomniany drzemiący potencjał, który nakazuje mi czekać na kolejne podejście Phlegetona do czarnego metalu. Może następnym razem Lifelost stanie na wysokości zadania i zaoferuje słuchaczom coś bardziej zapamiętywalnego?

A co do pytania z wstępu – odpowiedź brzmi: nie.

Ocena: 6/10

Lifelost na Facebooku

Łukasz Walas

Łukasz Walas

Powinno być ciężko.
Ale w sumie to nie musi.
Łukasz Walas

Tagi: , , , , , , .