Manipulation – „The Future of Immortality” (2007/2017)

Czas przyszedł na rozliczenie się z albumem, który trochę za długo czekał na swoją kolejkę. Został mi przysłany w zeszłym roku i już wtedy był „spóźniony”. Na dodatek odleżał jeszcze swoje u mnie, z czego zrobił się spory delay. Tak czy inaczej, praca musi zostać zrobiona, a album warty jest poświęcenia czasu, który i tak w moim uznaniu już nie jest mu w stanie zaszkodzić. Zespół Manipulation na dziesięciolecie od wydania swojego debiutu The Future of Immortality postanowił odświeżyć i wydać ponownie niniejszy album. Zmienione zostały krzyki, które nagrał nowy wokalista Kret, a także oprawa graficzna, za którą odpowiedzialny jest osobnik kryjący się pod pseudonimem Piela.

W pierwszym kontakcie z albumem nie zdawałem sobie jeszcze sprawy, że jest to kilkunastolatek z nowym opakowaniem. Nawet bez tej wiedzy płyta wywołała u mnie pozytywne wrażenie. Fakt, jest miejscami nieco „naiwna” lub może nie-na-czasie, ale w sumie co w metalu jest na czasie. Muszę przyznać, że z nowymi wokalami płyta stała się dosyć odważnym dziełem, które wydane w takiej postaci w 2007 roku mogłaby namieszać sporo. Możliwości Kreta dobrze współgrają z muzyką, podbijają zagrywki i uwypuklają zróżnicowanie materiału, dzięki czemu finalnie otrzymujemy mieszankę death metalu z tak zwaną „nową falą amerykańskiego heavy metalu”, którą reprezentuje na przykład Lamb of God. Gdy Kret nie growluje swoim najniższym wymiotem, bardzo zbliża się brzmieniem do głosu Randy’ego Blythe i mam nawet wrażenie, że trochę się na nim wzoruje aranżacyjnie. Takie ambicje są w moim uznaniu bardzo in plus.

Kompozycje na płycie są dosyć zróżnicowane, od bardzo brutalnych (i moich ulubionych zarazem, np. Confession) do nieco bardziej melodyjnych, zahaczających o melodykę szwedzkiego death metalu (takie zagrywki z kolei nie należą do lubianych przeze mnie). Jest to – nie da się ukryć – spory rozrzut stylistyczny, który momentami dźga po uszach, ale należy sobie przypomnieć, iż był to jednak debiut, który wydany został w czasach ekspansji metalcore’u, wywierającego silne piętno na scenie metalowej, i takie wycieczki zespołu należy wybaczyć.

Koniec końców uważam The Future of Immortality za album dosyć odważny i absolutnie nie przynoszący wstydu jego twórcom po trzynastu już latach od wydania. Każdy ma możliwość sprawdzenia jak rozwinęła się droga muzyków, a ja osobiście zaraz po napisaniu tej recenzji zabieram się za odsłuch nowego krążka Mind Control Ultra, którego z premedytacją do tego momentu starałem się nie sprawdzać, by nie zepsuć sobie odczuć odnośnie odnowionego debiutu.

Ocena : 6,5/10

Manipulation na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .