Megadeth – „The System Has Failed” (2004/2019)

Z początkiem roku 2019 BMG postanowiło sprawić niespodziankę fanom thrash metalu i wznowiło
dwa albumy legendarnego Megadeth. Są to mianowicie wydana w 2001 World Needs A Hero i The System Has Failed z 2004. Nie lada gratką jest też fakt, że te dwie pozycje do tej pory nie były dostępne na czarnym placku, co wraz z remasterem BMG postanowiło naprawić.

O ile World Needs A Hero wzbudza wśród fanów różne odczucia, o tyle kolejna po niej The System Has Failed została doceniona już znacznie bardziej. Dla mnie, osoby uważającej się za fana muzyki rudowłosego Mustaine’a, jedynym albumem, który jednoznacznie zasługuje na miano „słabo” jest Risk. Resztę pozycji oceniam na różnym poziomie, ale raczej wysoko. Przy takim podsumowaniu ich twórczości należy wziąć pod uwagę różne okresy czasowe, mody, trendy, swoje preferencje muzyczne, które też niewątpliwie potrafią się zmieniać. Zespół Megadeth poza jedną poważną wpadką płynie przez lata z podniesioną głową, wygrywając z uderzającymi w niego falami przeciwności i nagrywając lepsze lub gorsze płyty, aczkolwiek nigdy nie zniżając się poniżej wysoko zawieszonej poprzeczki. Nie podlega też wątpliwości fakt, że w ogólnym rozliczeniu Mustaine na rozstaniu z zespołem Metallica wyszedł dobrze i trzyma znacznie równiejszy poziom wydawniczy, że o poziomie technicznym muzyków nie wspomnę. Megadeth po prostu łatwiej zaufać, łatwiej być ich fanem, bo nie trzeba się obawiać, że Ulrich kolejny raz nie zagra podwójnej stopy w One, a Hammett nie spartoli połowy solówek.

Ciekawy byłem jak The System Has Failed odbiorę po latach. Brzmieniowo jest oczywiście wzorowo. Nowy mastering wykręcony przez Teda Jensena podkreśla wszystkie walory muzyczne Megadeth, przez co słuchanie albumu z winyla niewątpliwie polepsza jeszcze odbiór całości.

Uwielbiam sposób, w jaki ta płyta się zaczyna, Blackened The Universe uderza mocno podwójną stopą w stylu nie pozostawiającym wątpliwości, że to płyta Megadeth. Najważniejszy w tym jest fakt, że nie jest to jedyny taki „rootsowy” patent. Całość muzyki jest dużo silniejsza niż w przypadku poprzedniczki, jakby Mustaine w końcu zrozumiał, że nikt nie oczekuje od niego miękkich melodii. Wiadomo, muzyka zespołu zawsze posiadała w sobie sporo harmonii, ale nie posuniętej aż tak daleko jak na kilku poprzedniczkach. Dajmy na to taki Die Dead Enough, utwór bardzo melodyjny, ale nadal trzymający poziom, odpowiedni metalowy ciężar i technikę, która może nie uderza w słuchacza nachalnymi popisami, ale jest gdzieś ukryta w aranżach i świetnych solówkach. Bardzo też podoba mi się na płycie współpraca na poziomie gitara/stopy, jedno jest zależne od drugiego i współgra ze sobą ładnie. Ten element zawsze był mocną stroną Megadeth.

The System Has Failed 2019 wyszło z odsłuchu obronną ręką. Co prawda zawsze można się przyczepić i pytać gdzie podziało się szaleństwo z Killing Is My Business czy agresja Rust In Peace, ale jak pisałem wcześniej czas płynie, ludzie się zmieniają, a co za tym idzie również ich muzyka, więc należy cieszyć się z faktu, że Megadeth nie ucieka w inne gatunki, by przypodobać się większej ilości słuchaczy.

Ocena : 8.5/10

Megadeth na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , , .