Mesmerized – „Extermination” (2018)

Życie nie przestanie mnie zaskakiwać. Jakim cudem taki projekt jak Mesmerized przeszedł mi koło nosa niezauważony? Początki jego istnienia sięgają 2000 roku, kiedy to wydany został pierwszy singiel About Exterminate Love, po pięciu latach zespół wydał debiutancki album Coronation. Do dnia dzisiejszego Mesmerized wydał jeszcze dwa splity i drugi z kolei album Antihuman Inferno. Rok 2018 przyniósł nową Epkę noszącą tytuł Extermination, pod którym podpisuje się Wydawnictwo Muzyczne Psycho.

Nie jeden zespół obiecywał już eksterminację. Bardzo dobrze pamiętam płytę Angelcorpse Exterminate, która faktycznie kosiła jak epidemia grypy w średniowieczu, ale było też kilka albumów, które obiecywały wiele, a ostatecznie miały moc motoroweru wiozącego pod górę stukilowego rybaka. W przypadku Mesmerized eksterminacja to nie jest mrzonka, choć nie da się ukryć, że nie trudno o brutalniejsze zespoły. Należy też wspomnieć, iż muzycy zespołu pocili się w niejednej zacnej załodze, a mianowicie między innymi w Sphere, Gortal, Fetor, Vedonist, Banisher, Perverse, Dished. Lista robi wrażenie i raczej nie zezwala na ignorancję.

Extermination to cztery autorskie kompozycje i cover legendarnego norweskiego zespołu Emperor. Wybór ten jest dosyć zaskakujący, bo słuchając kompozycji go poprzedzających spodziewałbym się bardziej Nile czy Hate Eternal, żeby nie strzelić w oczywistą -oczywistość, czyli Morbid Angel. No ewentualnie można by się pokusić o kompozycję z repertuaru Zyklon, jeżeli zespołowi tak bardzo zależało na nagraniu twórczości Samotha. Przyznaję, że Empty w wykonaniu Mesmerized wypada średnio, są momenty bardzo dobre, ale jako całość stwierdzam jednak, że za wysoko band mierzył. Na żywo zapewne kosi, na nagraniu nie bardzo.

Co do zawartości głównej Ep nie mam zastrzeżeń. Rzeźnicki death metal uskuteczniany przez Mesmerized jest podany profesjonalnie i z odpowiednią furią. Brzmienie uzyskane w JNS studio odpowiednio przekazuje siłę utworów, choć myślę, że na przyszłość warto by zrezygnować z takiej klarowności na rzecz siły. Do muzyki zawartej na Extermination marzyłaby mi się produkcja spod rąk Erica Rutana, którego sposób miksowania i masteringu idealnie pasuje do takiej młócki.

Bardzo podoba mi się praca perkusisty, szybkie blasty Cyklona mogą zawstydzić większą część polskich (i nie tylko polskich) garowych. Kompozycje są urozmaicone, dominuje precyzyjna szybkość, ale nie brakuje partii wolniejszych. Ep słucha się świetnie i za każdym razem jestem zaskoczony, gdy już się kończy.

Będę czekał na nowego długograja od Mesmerized. Należy zakodować sobie tę nazwę w głowie i dołączyć ją do zaufanych załóg, bo mam przeczucie, że kapela namiesza jeszcze sromotnie na naszej scenie.

Ocena: 8.5/10

Mesmerized na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , .