Misanthropic Rage – “Gates No Longer Shut” (2016)

Godz Ov War Productions po raz kolejny otworzył swoją puszkę pandory i wypuścił na świat następny diabelski pomiot, który już wcześniej dał o sobie znać na naszej rodzimej scenie. Misanthropic Rage, bo o nich mowa, mieli okazję już gościć na łamach naszego portalu (tutaj recenzja) lecz tym razem wrócili ze swoim pierwszym pełnowymiarowym materiałem. Nie oglądając się na nikogo i zupełnie po swojemu, postanowili obrać zupełnie inny kierunek. Zamiast ruszać wraz z  tłumem, z pełną świadomością odwracają się na kopycie i wybierają samotnie jako swojego partnera do stworzenia tego obłąkanego materiału.

Nie wiem czy w dobie dzisiejszych czasów może kogokolwiek dziwić termin “avantgarde/progressive black metal”, bo od dłuższego czasu można spotkać różnorakie kolaboracje ekstremy z innymi gatunkami. Niemniej, taka łatka idealnie pasuje do muzyki znajdującej się na Gates No Longer Shut. Dostajemy tutaj w zasadzie wszystko czego potępiona dusza może zapragnąć. Spokojne i rozciągnięte fragmenty swobodnie mieszają się z wściekłym galopem oraz niepohamowaną agresją. Pełne agonii i cierpienia jęki zostają nienachalnie przełamane czystymi, ale świetnie dopasowanymi partiami szaleńczego śpiewu. Melodyjne riffy pięknie komponują się z długimi, czasami wręcz rozciągniętymi do granic możliwości fragmentami, jakich nie powstydziłby się niejeden zespół z pogranicza hard rocka sprzed kilku dekad. Obcojęzyczne bluźnierstwa zostają świetnie dopełnione polskimi frazesami, a pełne harmonii i klimatu sola (Niehodowlany, sprawdźcie koniecznie!) można uznać za jedne z wielu plusów, jakie znajdziemy na tym materiale . To co rzuca się w uszy to brak niepotrzebnej spiny oraz pośpiechu. Debiut Miasnthropic Rage został dopracowany do granic możliwości. Bez zbędnych dodatków czy nieprzemyślanych posunięć. Cały ten grzech ozdabia piekielnie dobra okładka autorstwa Maćka Kamuda. 

Podsumowując cały ten misterny plan i kolejny raz słuchając Gates No Longer Shut, stwierdzam, że ten pomysł nie mógł okazać się niewypałem. Duet W. AR. można śmiało określić mianem muzycznej wojny przeciw schematom. Jeżeli Misanthropic Rage nie zamierzają spocząć na laurach to wróżę im z fusów świetlaną przyszłość. Oczywiście w tych najczarniejszych z możliwych barw!

Ocena: 9/10

Tagi: , , , , , , , , , , .