Moloch – “The Experiment” (2018)

Eksperymenty można z grubsza podzielić na trzy kategorie: udane, nieudane, oraz takie, które w prawdzie się powiodły, ale pacjent zmarł. W przypadku singla od Molocha mamy na szczęście do czynienia z tym pierwszym przypadkiem, bo po wielokrotnych dawkach The Experiment czuję się doskonale. Z jednej strony każdy, kto słyszał epkę The Other Side momentalnie poczuje się w tych darksynthowych klimatach jak w domu, a z drugiej nie ma się wrażenia, że wrzucone tu zostały kompozycje, które nie załapały się na poprzedni materiał. Wprost przeciwnie.

Utwór tytułowy to w tym momencie najmocniejsza broń w molochowym arsenale. Pomimo tego, że jest dużo gęściej aranżacyjnie niż w chociażby przebojowym F.E.A.R. i co chwila pojawia się jakiś ciekawy muzyczny patent, to kompozycja nie traci ani na dynamice, ani przystępności. Powiedziałbym wręcz, że brzmi jak synteza tego, co na The Other Side najbardziej mi się podobało. Wszystko to oczywiście dalej pływa w sosie klimatów rodem z kina sci-fi klasy B, i zdradziecko szybko powoduje tendencje do nucenia.

She Has Returned! to nieco inna bajka. Utwór bardziej jednostajny i zbudowany tak, by stopniowo narastać i nabierać rozpędu, co chwila dodając jakiś smaczek, aż do mocnego finału, gdzie znalazło się i miejsce dla klawiszy przypominających kościelne organy. Konstrukcja i pomysł nieco odmienne od The Experiment, ale efekt równie intrygujący.

Dwie pozostałe pozycje to ciekawostka i bonus. To pierwsze, czyli króciutkie Catch-22, to faktycznie luźne pomysły, które zostały po The Other Side. Przyjemne, chociaż niewiele wnoszące i raczej nie pretendujące do miana samodzielnej kompozycji. Z kolei w ramach bonusa dostajemy F.E.A.R. znany z poprzedniej epki. Niestety jest to dokładnie ta sama wersja, a szkoda bo wolałbym chociażby jakąś wersję demo utworu niż dubla z The Other Side.

The Experiment daje spore nadzieje na to, że poprzednia darksynthowa epka Molocha była jedynie początkiem czegoś większego. A jeśli Molochowi uda się w przyszłości nagrać długograja, trzymającego poziom tytułowej kompozycji, to na synthowej scenie może zrobić się naprawdę ciekawie.

Ocena: 8/10

Tagi: , , , , .