Morass Of Molasses – “The Ties That Bind” (2019)

Zacznę od końca. Strasznie żałuję, że obowiązki nie pozwoliły mi wybrać się na tzw. release party, do oddalonego o kilka mil od mojego miejsca zamieszkania, miasta Reading (nomen omen z muzycznymi tradycjami). Oto dnia 7 czerwca 2019 w jednym z tamtejszych klubów, zespół Morass Of Molasses, postanowił uczcić premierę swojego drugiego długograja “The Ties That Bind”. A ja słuchając tej płyty w kółko, biję się w pierś, powtarzając mantrę – “dlaczego mnie tam nie było!?”.

Powodem dla którego tak strasznie żałuję tego koncertu, jest przede wszystkim doskonała muzyka zawarta na krążku. Trzecie w karierze wydawnictwo (debutancka EPka “So Flow Our Fates” – 2015), przynosi fanstastycznie zbilansowaną dawkę ciężkiego blues’a, stoner/doom metalu i akustycznych, miniatur, które wspaniale odnalazłyby się na “Forest Of Equilibrium” gigantów z Cathedral. Począwszy od mega skocznego kawałka Death To All, którgo riff zapada w ucho na długie godziny, blues’owego Estranger i pięknego Legend Of The Five Sons przenikającego w As Leaves Fall (obie kompozycje wzbogacone o partię fletu), ma się doczynienia z muzyczną dojrzałością. Morass Of Molasses to nie jest kolejna kalka, próbująca na siłę udowadniać swoją oryginalność. Autentyczność przychodzi im niezwykle naturalnie, zabierając nas słuchaczy w przechadzkę po gęstych, ciemnych lasach i lepkich bagnach.

Klimat i świetna produkcja (balans i selektywność instrumentów!) nadają tej płycie charakteru. Fajne jest to, że “The Ties That Bind” to płyta przy której możesz się zrelaksować i chłonąć każdą minutę, ale jednocześnie świetnie spisze się jako muzyka tła do twoich codziennych obowiązków. Już teraz wiem, że nie odpuszczę kolejnego koncertu!

Ocena 7.5/10

 


English version

I’ll start from the end. I feel so bad that I had to skip a release party a few miles from my town, in Reading (a city with big music tradition). 7th day of June 2019 Morass Of Molasses in one of the Reading clubs, decide to celebrate a premiere of their second long play “The Ties That Bind”. And me –  listening to this lp over and over, and beating my breast, repeating like a mantra “why I wasn’t there?!”

The reason why I regret so much is a first of all an excellent piece of music! Third release (debut EP “So Slow Our Fates” – 2015) brings a perfectly balanced dose of heavy blues, stoner/doom metal and acoustic miniatures, which would be great on a “Forest Equilibrium” by classic act Cathedral. From the energetic track Death To All (riff will be stuck in your head for long hours), blues’y Estranger, and beautiful Legend Of The Five Sons which interfuse to A Leaves Fall (both songs with great flute parts), you know that Morass Of Molasses is a very mature band! They don’t copy to prove their authenticity. Music is natural and takes us for a long trip into the deep forests and muddy swamps.

The atmosphere and great production (balance between instruments!) is a key to success and gives this LP a character! What is great, you can listen “The Ties That Bind” on a sofa and relax, but it will be great for your everyday duties as a background music as well. Now I know that I’m not gonna missed any shows in my area!

Rate 7.5/10

Facebook

Instagram

 

Tom Wolf

Follow the smoke toward the riff-filled land
Tom Wolf

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , .