Nocturnal Mysteries – “The Dark Rites” (2018)

Dotarła do nas ostatnio płyta z prośbą o recenzję. Taka nagrana z głębi serca, przez trve blackmetalowca ze Śląska. Co prawda już na wstępie Łukasz zaznaczył, żeby płyty nie oceniać pod kątem jakości dźwięku, tylko przekazu. Niby okej, ale obecne czasy zmuszają jednak minimum zaangażowania sprzętowego. Z drugiej jednak strony, skoro postarał się Pan Łukasz, postaram się więc i ja…

No więc okej. Miejmy to już za sobą. Album wydany własnym chałupniczym sumptem (świadczy o tym okładka oraz zapis, że partie perkusyjne nagrane zostały na darmowym programowaniu, a sprzęt pozostały działa z różnym skutkiem i kosztował po 20 zł za sztukę). No więc ta jakość… Wielokrotnie powtarzam, że powrót z nagraniami do czasów pierwszych demówek Mayhem i Darkthrone, kiedy (w przeciwieństwie do tamtych czasów) każdy ma w domu laptopa i średniej jakości sprzęt audio jest znacznie większym zakłamaniem, niż nagrywanie „trve” black albumu na tymże sprzęcie elektronicznym. A tutaj… Jak nagrywałem kiedyś na Kasprzaku i na tymże Kasprzaku potem to odsłuchiwałem, to było super. W tym przypadku nagrań z Kasprzaka słucham na innym sprzęcie. Źle.

Podobnie jest z samą muzyką. Złe aranże, złe pomysły i złe wykonanie. Miejscami człowiek się zastanawia, czy na jednym kawałku nie nagrano drugiego, zupełnie w innej aranżacji i ten starszy „prześwituje” przez ten nowszy. Nawet covery Darkthrone (Transilvanian Hunger) i Mayhem (Freezing Moon) obrażają bardziej niż sławny ostatnio film Lords of Chaos. Zresztą przy Freezing Moon (partia gitarowa pod koniec kawałka) nie dałem rady i wyłączyłem to w cholerę.

Jest źle. Ale nie jest „to” zło, o które nam wszystkim chodzi. Stanowczo odradzam, a nawet przestrzegam! A jeden punkt daję z litości. A jeśli się mylę, to niech ostatnie słowo należy do naszego Naczelnego: „współczuję Ci, że musiałeś tego słuchać”.

Ocena 1,0/10,0.

 

Tagi: , , , , , .