O.D.R.A/PARH – “Split” (2019)

W marcu tego roku polską scenę wzbogacił bardzo ciekawy split wydany we współpracy Defense Records i MyThrone Promotions. Mowa o wspólnym wydawnictwie wrocławskiego zespołu O.D.R.A i pochodzącego z Płocka składu o wdzięcznej nazwie Parh.

Split ten jest nietypowy pod kilkoma względami. Pierwszy to fakt, że muzyka, którą reprezentują kapele, nie należy gatunkowo do wspieranych i wydawanych w Polsce zbyt często. Tu należy się szacunek dla wytwórni za odwagę i zaufanie zespołom. Drugi zaś, iż te wytwórnie słyną raczej ze stricte metalowych wydawnictw (z kilkoma wyjątkami). Trzeci to dziwaczna, wpadająca w turkus grafika zdobiąca płytę. Czwarty i najważniejszy aspekt – jakość tej muzyki. Oryginalna jak na nasze poletko odmiana metalu prezentowana przez obie załogi omija szerokim łukiem panujące trendy i uderza w sludge’owo/doomowe rejony. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce fala stonero/doomowa nadal jest silna, ale to, co proponuje O.D.R.A i Parh, stoi mocno w opozycji do większości kapel starających się brzmieć jak tysięczny Black Sabbath czy Kyuss.

Split muzycznie w moim uznaniu jest bardzo spójny. Zespoły łączy bezkompromisowe podejście do sztuki i brzmienia. W obu aspektach materiały charakteryzuje surowość i bezpośredni przekaz. Nie ma tu miejsca na przysłowiowe „rurki z kremem”. Muzyka jest jazgotliwa, ciężka, a wokaliści maksymalnie rozkrzyczani. Dla obu Panów śpiewaków w pierwszej kolejności należą się komplementy, ponieważ nadają charakter całości i niepodzielnie wiodą prym. Ich krzyki są wręcz zwierzęce i (nie)bosko niedoskonałe, co dodaje płycie agresji.

Jako pierwsza z siłą wodospadu uderza O.D.R.A. Ich cztery kompozycje określiłbym jako noise/ sludge. Świetne bujające motywy przeplatają się tu z połamanymi rytmami, by od czasu do czasu przywalić walcem (najgrubszy pojawia się w Trzonoliniowcu i absolutnie zamiata). Nieoczywiste, polskojęzyczne teksty mogą wywoływać lekkie skojarzenia ze składem Moja Adrenalina, co odbieram za wielki plus. Muzycznie natomiast moje skojarzenia płyną w stronę Raging Speedhorn, O.D.R.A jest znacznie mniej komercyjna, ale jakaś mała część jakby się zgadza.

Parh, który wcześniej dał się poznać jako brzydki bękart Autopsy, na nowym materiale odbił stanowczo w doomowo/southernowe klimaty. Nie ma mowy oczywiście o całkowitym odejściu od wcześniejszego stylu, bo zostały utrzymane charakterystyczne cechy stylu zespołu, jak obleśny wokal (tym razem z partiami momentami nieco lżejszymi) i punkowy charakter budowy utworów. Gdzieś tu się unosi nowoorleański duch najlepszej sceny sludge/noise dobity wpływami surowego death metalu. Ciekawa mieszanka, która niekoniecznie musiała się sprawdzić. Moim faworytem natomiast stał się utwór BobbyL., który pięknie wbija się w styl grania Carnivore lub wczesnego Type O Negative. Całość – polecam.

Ocena : 8.5/10

O.D.R.A na Facebook’u.
PARH na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , , , , .