Olga Boczar – „Tęskno Mi, Tęskno” (2018)

Seria „zielona” w katalogu wytwórni For Tune zarezerwowana jest dla folkowych brzmień. Jednakże ów ‘folk” należy traktować w jak najbardziej pojemnym tego słowa znaczeniu.

Album Tęskno Mi, Tęskno Olgi Boczar powstał na styku folku, jazzu, popu, a nawet latynoskich odcieni, które nijak mają się do polskich tradycji. Oczywiście osią całości są rodzime motywy ludyczne, które są wyraźnie odczuwalne, ale zdają się ewoluować w nieco innych kierunkach. Już fakt grupy muzyków, jaka towarzyszy Oldze Boczar sprawia, iż można założyć jakoby jazzowy szlif był tu obecny. To przecież właśnie Jan Smoczyński, Wojciech Pulcyn, Andrzej Gondek i Paweł Dobrowolski są szarymi eminencjami rodzimej jazzowej sceny. Olga Boczar wykorzystała zarówno klasyczne ludowe motywy, jak i własne kompozycje. Te utwory o ludowym rodowodzie, takie jak „Dwa Serduszka, Cztery Oczy”, „To i hola” czy „Matulu Moja”, nie mają nic wspólnego z zaszczepioną przez Golców „cepeliadą”. Ludowy motyw z czasem przepoczwarza się, angażując się w jazzową szkołę improwizacji. Rozjeżdżają się melodie, cała zaś początkowa konstrukcja, zmienia się w przedziwną hybrydę. W finale zaś początkowa melodia wraca na swoje miejsce, spinając wszystko w całość. Podobnie w kompozycjach własnego autorstwa, takich jak „Mazur”, Olga Boczar stosuje podobne zabiegi, aby tylko chociaż na chwilę wyrwać się z narzuconej rutyny i zagrać to po swojemu. Szereg ludowych instrumentów, jak udu, flet, akordeon, dają ten posmak „swojskości”. Jednak tuż za nimi pojawia się też kontrabas, elektronika czy gitara elektryczna, tylko po to, by rozbić zgoła ustalone struktury i na ich bazie zbudować własne motywy.

Znakomity album, który można smakować niezależnie od pory dnia i nocy. Tradycja i uniwersum, między który postawiono znak równości.

Ocena: 8/10


Autorem jest Robert Moczydłowski.

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , .