Optical Sun – “Optical Sun” (2018)

Początki powstania Optical Sun to historia jakich tysiące. Czterech kumpli z Lublina spotkało się celem wspólnego wygenerowania paru dźwięków. Na efekty w postaci pierwszej EP-ki nie trzeba było długo czekać, bo około dwóch lat. Dzięki opolskiej Via Nocturna, możemy obcować z nowym, stonerowo-doomowym bandem, który ma do zaproponowania ciekawe rzeczy.

Ambientowe Intro wróży spotkanie ze smolistym, czarnym kosmosem, ale pierwsze takty I, to już typowo stonerowy, chwytliwy riff, oparty na doom metalowym rytmie, który snuje się przez cały utwór, czasami zamieniając się w delikatny, gitarowy wygibas. Bardzo ciekawą sprawą jest warstwa wokalna, a w zasadzie jej brak. Słyszymy demoniczne szepty poprzeplatane z ponurym śmiechem, ale to bynajmniej nie dzieło wokalisty (którego zespół formalnie nie posiada). Optical Sun wkomponował w muzykę sample z Przyjaciela Wesołego Diabła – mini serialu dla młodzieży z lat 80., w reżyserii Jerzego Łukaszewicza, który był jedną z bardziej pokręconych produkcji w historii rodzimej kinematografii. Diabeł w tych numerach faktycznie jest i wesoło sobie hasa po różnych, stonerowych bajkach, wprowadzając psychodeliczny, a czasami nawet narkotyczny pierwiastek. Skamieniałość to z jednej strony do bólu klasyczny, pachnący Cathedral riff, ale klawiszowe tło i tremola oparte na nieco szybszym rytmie odzierają utwór z możliwości jednoznacznego zaszufladkowania. Misterium – kult słońca i mroku rozpoczyna się heavy metalowymi wibracjami, ale dzięki wplecionym samplom zaczyna przypominać stary, doom metalowy band z syndromem ADHD. Kulminacyjny, najdłuższy na płycie Oumuamua to już stonerowe narkotyki, poprzeplatane motoryczną, gitarową jazdą i fajnymi unisonami, mającymi swe korzenie w klasycznej NWOBHM.

Dwadzieścia trzy minuty mija jak z bicza trzasnął, a atmosfera pachnącej diabłem, czarnej komedii zostaje ze słuchaczem na dłużej. Połączenie filmowych sampli ze stoner metalową jazdą to strzał z przyłożenia w samo okienko, a tym samym zapowiedź nieoczywistych zagrań w przyszłości. Ptaszki ćwierkają, że zespół już pracuje nad nowym materiałem. Apetyty mocno rozbudzone, pozostaje czekać na efekty.

Ocena: 7/10

 

Rafał Chmura

Im większa abstynencja muzyczna, tym bardziej liberalne kryteria jej wyboru
Rafał Chmura

Tagi: , , , , , , , .