Ozzy Osbourne & Chris Ayres – “Ja, Ozzy” (2015)

„Chcę być pochowany w ziemi, w jakimś miłym ogrodzie, żeby mogło nade mną rosnąć drzewo. Najlepiej dzika jabłoń, niech dzieciaki robią ze mnie wino i chleją na umór“.

Takim oto zabawnym cytatem kończy się autobiografia jednego z najbardziej pokręconych rockmenów współczesnego świata – Ozziego Osbourne’a. Mogłoby się wydawać, że to niemożliwe, aby tak kontrowersyjna postać spisała historie swojego życia w postaci książki. Chris Ayres był tą osobą, która barwne opowieści przelała na papier i była prawą ręką autora. Przyznać trzeba, że udało się to Panom w stu procentach, ponieważ na tle innych biografii – ta wygląda bardzo dobrze i szczerze.

John Michael Osbourne urodził się 3 grudnia 1948 r. w Birmingham. W ponurej dzielnicy Aston, przystało mu dorastać i żyć. Czasy powojenne były bardzo ciężkie dla społeczności brytyjskiej i jest to bardzo wyszczególnione w pierwszych rozdziałach książki. Ozzy cofa się do najdalszych wspomnień, opisanych w jego bardzo specyficznym języku, pełnym wulgaryzmów i zabawnych anegdot. Kiedy zacząłem czytać ten tekst, lekko się przeraziłem formą tej biografii, jednak później przyzwyczaiłem się. Sam autor nie uważał się nigdy za wielkiego człowieka i słowa, jakimi się posługuje, są prostą formą wyrazu. Jak sam wspomina ze złodziejaszka i mordercy krów w ubojni, stał się gwiazdą rocka znaną na całym świecie.

Książka liczy 400 stron, jednak czyta się bardzo szybko i lekko. Od czasów Black Sabbath i późniejszej kariery solowej, znajdziemy tysiące zabawnych akcji, które mogą wywołać nie jedną salwę śmiechu. Jednak obok tego śmiechu, są zdarzenia, którymi nie każdy by się pochwalił publicznie. Spowiedź Ozziego jest w stu procentach szczera, chociaż jak sam podkreśla inni ludzie, nieco by inaczej spojrzeli na pewne sytuacje. Sam język wypowiedzi jest bardzo prosty, więc może zmienić nieco oblicze tak rock’n’rollowej postaci, jaką jest autor. Zwykli zjadacze chleba postrzegają go jako kompletnego świra i alkoholika. Warto jednak przeczytać tę książkę, by nieco inaczej spojrzeć na jego duszę i to, co miał do powiedzenia światu.

Smutno się czyta wypowiedzi muzyka o strasznych alkoholowych wybrykach, takich jak próba uduszenia swojej żony Sharon czy podpalenia kurnika z kurami i wystrzelania ich strzelbą. Brzmi to wszystko bardzo kontrowersyjnie, lecz życie Ozziego nie było usłane różami. Dostrzegam też wielką chęć autora, aby wyspowiadać się czytelnikom ze swoich nałogów i złych czynów.

Obok świetnych tekstów, mamy bardzo dużo fotografii z jego barwnego życia. Od początku, kiedy był małym chłopcem do czasów, kiedy jego życie i rodzinę filmowało MTV. Rzecz, która ujęła mnie jako czytelnika, ale i człowieka po prostu, że Ozzy nie osądza swoich wrogów. Nie wywleka złych akcji na zewnątrz i w pewien sposób w dobry sposób rozlicza się z nimi.

Książka wydana w Polsce przez wydawnictwo In Rock może być miłym prezentem dla każdego, kto lubi ciekawe historie. Uważam, że jest adresowana do wszystkich, a nie tylko do zagorzałych fanów Black Sabbath, czy jego samego. Pozycja obowiązkowa na półce każdego fana rocka i metalu. Choć tych czytelników, którzy nie słuchają tego typu muzyki też serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tego typu pozycję.

Ocena 10/10

 

Rafał Morsztyn

Rafał Morsztyn

Jestem maniakiem starego rocka i metalu - uwielbiam grzebać i szukać fajnych rzeczy - organizuje koncerty i promuje polskie podziemie czytam sci fi - oglądam dobre i mało znane filmy
Rafał Morsztyn

Latest posts by Rafał Morsztyn (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , .