Pantera – “The Great Southern Outtakes” (2016)

Rok 2016 jest dla heavy metalu rokiem szczególnym. Nie tylko za sprawą świetnych debiutów, powrotów i koncertów, ale też wielkich okrągłych rocznic. Jedna z nich dotyczy dwudziestolecia wydania czwartego lub ósmego (w zależności jak liczyć) studyjnego albumu rewelacyjnego zespołu Pantera. The Great Southern Outtakes to bonusowy krążek dołączony do wydania, zawierający niepublikowane dotąd materiały z nagrań płyty The Great Southern Trendkill w 1996 roku. Legenda powraca.

Okładka bonusu wspaniale koreluje z ilustracją albumu. Wąż powrócił w czarno-białej wersji po małym liftingu. Z kolei układ utworów, które znalazły się na Outtakes nie różni się od ich kolejności na oficjalnym wydawnictwie sprzed dwóch dekad. Tylko w przypadku tytułowego otwieracza mamy do czynienia z nowoczesnym miksem starego materiału – pozostałe numery to albo wersje koncertowe, albo wczesne miksy. Na Outtakes pojawiły się także dwie wersje instrumentalne, dotyczy to numerów 13 Steps to Nowhere i Living Through Me. Szczególnie w tym pierwszym warto przysłuchać się świetnemu współbrzmieniu instrumentarium Pantery. Koncertówki War Nerve, Suicide Note, Pt. 2 i (Reprise) Sandblasted Skin ukazują potęgę zespołu także poza studiem nagrań. Genialne brzmienie udało się wydobyć z wczesnych miksów progresywnego 10’s i melancholijnego Floods. Właśnie do tych dwóch numerów mam wyjątkowy sentyment i muszę przyznać, że nie zawiodłem się na ich wersjach opublikowanych na Outtakes.

Czy można powiedzieć coś złego o reedycji klasycznego już albumu wielkiej Pantery? Nie no, skąd. Dwupłytowe wydanie to chyba dobry pomysł na gwiazdkowy prezent dla każdego fana Phila, Dime’a, Reksa i Vinniego. A nam wszystkim pozostaje czekać do 2020 roku na dwudziestą rocznicę i reedycję ostatniego studyjnego albumu legendy groove metalu.

Ocena: 10/10

Vladymir

Vladymir

Now I am become Death, the destroyer of worlds.
Vladymir

Tagi: , , , , , , , , , , , , .