Rat – “Maximum Attack” (2019)

Rat - Maximum Attack

Na swojej bandcampowej stronie, włoski zespół Rat zamieścił króciutką informację na temat albumu: “Nagraliśmy tę płytę w trzy dni. Jest niemal perfekcyjna, jest głośna i hałaśliwa, taka jakiej potrzebujesz!”.

No to ja Wam muszę napisać, że w cale tej płyty nie potrzebujecie w swoim życiu i nie jest perfekcyjna. “Maximum Attack” przepełniona jest żarem, dobrą energią i fajnym stonerowym nastawieniem, ale niestety brzmi okropnie. Gdyby tylko zespół poświęcił trochę więcej czasu na zarejestrowanie materiału, moglibyśmy otrzymać muzykę na miarę High On Fire, a tak otrzymujemy siedem kompozycji, którę trzeszczą, szczeleszczą i dudnią. Głównym mankamentem płyty jest perkusja, jeszcze nigdy nie słyszałem tak źle nagranych bębnów, no chyba, że na debiucie Moskwy (tam był zdaje się automat?). Być może był to zabieg celowy, wyszło jednak bardzo, bardzo średnio. Płyta ma jednak kilka mocnych elementów, trzeba wspomnieć o fajnym punkowym wokalu i całkiem ciekawych kompozycjach. Wyróżniają się przede wszystkim “Thot”, “Aborted” i “Markku Allen” utrzymane w umiarkowanym tempie. Resztę przesłuchacie raz i raczej zapomnicie.

Szkoda, że Rat nie podszedł do realizacji swojego debiutu trochę poważniej, bo moglibyśmy otrzymać solidną porcję stonerowego czadu. Końcowa ocena raczej na zachętę i za nastawienie.

Ocena 4.5/10


English version:

On bandcamp platform, Italian band Rat has a short note about this album: “We made it in three days, it’s almost perfect, it’s loud and noisy, just what you need!”.

So, I must write to you guys, that you don’t need this LP in your life, and it’s not perfect, unfortunately. “Maximum Attack” is full of enthusiasm, good energy and nice stoner feeling, but sounds awful. If the band would spend a little more time for recording, we could have music on the scale of High On Fire, but in that case, we’ve got seven tracks full of sizzle, rustle and rumble. The main problem of “Maximum Attack” are drums. I can’t remember when I heard such a bad sounding drums last time, maybe on a debut album of Polish punk rockers Moskwa (it was a drum machine I suppose?). Perhaps that was the intention, but to be honest, the result is very poor. From the other side, LP has a few strong points, I need to admit about nice “punky” vocal and quiet interesting compositions, first of all, “Thot”, “Aborted” and “Markku Allen”. The rest you’ll listen once and forgot about it.

Such a shame that Rat didn’t spend more time to record their debut album, we could get a solid stoner metal album… The final rate is for incentive and band attitude.

Rate 4.5/10

Facebook

 

Tom Wolf

Follow the smoke toward the riff-filled land
Tom Wolf

Tagi: , , , , , , , .