Sabbath Assembly – “A Letter of Red” (2019)

A Letter of Red to szósty album Sabbath Assembly – zespołu, któremu nie jest obce zestawianie satanistycznych inkantacji z utworami przywodzącymi na myśl opętańcze pieśni pochwalne. Połączenie do nowatorskich nie należy, occult rock ma się przecież doskonale, ale Sabbath Assembly zdaje się są tego świadomi. Pomimo braku wielkich innowacji, tworzą przyjemny w odsłuchu, chwytliwy materiał.

Sabbath Assembly nie próbują za wszelką cenę szokować słuchaczy. Ich repertuar zamiast przełomowego brzmienia sięga po sprawdzone środki i okazuje się bardzo przystępny. Niespodzianek na albumie nie uświadczymy, ale przy wielu kawałkach głowa zaczyna kiwać się do rytmu, a zmiany tempa sprawiają, że krążek nie nuży, za co na wstępie należy się plus. Pierwszy utwór, czyli Solve et Coagula, od razu wciąga słuchaczy w klimat albumu – prosty, ale efektowny singiel wpada w ucho, a wokal Jamie Myers świetnie wpasowuje się w ten bujający rockowy charakter. Dzięki przebojowości i chwytliwym riffom kawałek bez problemu mógłby się znaleźć na poprzednim wydawnictwie amerykańskiej grupy. A Letter of Red stanowi więc naturalną kontynuację albumu Rites of Passage.
Na A Letter of Red sporo zresztą zmian tempa, przeskoków ze żwawych melodii w powolne, z mistycznych i marzycielskich pasaży w przepełnione energią aranżacje. Zabieg polega na skontrastowaniu utworów i urozmaiceniu materiału. Kompozycje sprawiają wrażenie, że na albumie rozmieszczono je właśnie na zasadzie dysonansu – przykładowo oniryczne, wprawiające w trans Weighing of the Hearts znajduje się tuż przed żywiołowym Ascend and Descend.
Na uwagę zasługują również The Serpent Uncoils, które z zapętlonym dźwiękiem jest przyjemnie jednostajne (jakby zgodnie z tytułem utwór przypominał rozwijającego się węża) oraz początkowo dynamiczne, a następnie hipnotycznie zwalniające Worthless. Z kolei A Welcome Below, najdłuższa a jednocześnie ostatnia ścieżka, żegna słuchaczy melancholijnym soundem i płynnie przechodzi z psychodelicznych klimatów we wręcz doomowe fragmenty. Bardziej stonowany wokal dryfuje wśród kołyszących dźwięków, nadając kawałkowi usypiającej aury. Nie jest to jednak żaden zarzut, gdyż A Welcome Below nie zanudza słuchaczy i jest po prostu spokojnym zakończeniem, w którym dźwięk stopniowo rozmywa się w przestrzeni.

Zapoznanie się z A Letter of Red nie powinno być straconym czasem dla tych, którzy zechcą dać szansę może i przewidywalnemu, ale zdecydowanie nie monotonnemu occult rockowi. Przesłuchanie najnowszego materiału Sabbath Assembly to bowiem trochę ponad 45 minut poświęcone umiejętnemu połączeniu hipnotyzującego klimatu z chwytliwością rocka.

Ocena: 6,5/10

Tagi: , , , , , , , .