Sacrimonia – “New World Ascension” (2016)

Nie od dziś wiadomo, że Polska scena metalowa należy do tych ciekawszych w Europie.
Co rusz można natknąć się na płytę, która tylko utwierdza w tym przekonaniu. Nie da się też ukryć, że debiutanci potrafią nieźle zaskoczyć. Jedną z takich kapel na pewno jest Sacrimonia. Kwartet z Warszawy powstały w 2015 roku, pod koniec minionego roku ujawnił się wraz ze swoją debiutancką EPką  “New World Ascension”. Materiał został zrealizowany w Invent Sound Studio w Bydgoszczy.

Na płycie znajduje się pięć numerów, z czego jeden stanowi intro idealnie wprowadzające w klimat całej płyty. “New World Ascension” to 23 minuty epickiego, mrocznego, szybkiego i bardzo spójnego symfonicznego black metalu. Zaraz po klimatycznym intrze, trwającym niecałe 2 minuty, następuje “For the Universe to Shatter”, który zaczyna się solidnym strzałem. Są blasty, szybkie i melodyczne gitary, subtelne klawisze i ostry wokal – krótko mówiąc – rasowe blackowe granie. W połowie utworu słychać zwolnienie, które trochę spuszcza z tonu i pozwala na chwilę oddechu. Trzeci na płycie “Ensorcelling Darkness” wydaje się bardziej stonowany, riffy są tutaj spokojniejsze, większą rolę odgrywają klawisze, co wychodzi w tym wypadku na plus. Jednak mimo bardzo przemyślanej kompozycji i bardzo dobrego klimatu, wydaje mi się on najsłabszym ogniwem na płycie. Kilka sekund przerwy i dostajemy w twarz trzecim “Katabasis”, a obok tego numeru nie da się przejść obojętnie. Na początku, podobnie jak w “For the Universe to Shatter”, wita nas bardzo gęsta partia perkusyjna. Jest to chyba najbardziej rozbudowany numer na płycie. Jest szybko i melodyjnie, jednak nie brakuje też spokojniejszych partii i solówek. Po bardzo ciekawej przygodzie przychodzi czas na najbardziej melodyjny “The Sylvan Requiem”. Kompozycja o umiarkowanym tempie, idealnie nadająca się na utwór zamykający płytę. Nie ma wątpliwości, że nic na tej płycie nie znalazło się przez przypadek, materiał jest bardzo przemyślany. Mamy tutaj wszystko, czego można oczekiwać od solidnej black metalowej płyty.

Podsumowując, “New World Ascension” to kawał dobrego, symfonicznego black metalu. Wszystko jest na swoim miejscu, gra i buja jak należy. Jest miejsce na solidne skopanie tyłka, ale nie brakuje też motywów, które dają słuchaczowi odpocząć. Album brzmi bardzo klarownie, nic nie znika w tle, wszystko jest dobrze słyszalne. Wielkie brawa za realizację!
Słuchając tej płyty, odczuwam jednak pewien niedosyt, 23 minuty materiału na pewno nie zaspokoją apetytu słuchacza.  Mimo iż nie jestem wielkim fanem symfonicznego black metalu, ta płyta potrafi wciągnąć, przy każdym odsłuchaniu można znaleźć tutaj coś nowego.

Ocena: 9/10

Autorem jest Karol Mreła.

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , .