Saxon – „Saxon” (1979/2018)

Debiut Saxon, zatytułowany po prostu nazwą zespołu, pierwotnie ukazał się w roku 1979 (w tym roku płyta ukazała się ponownie jako jedna z serii reedycji dyskografii zespołu). W tym okresie scena New Wave Of British Heavy Metal była w fazie wczesnego zalążka. Co więcej, sam styl zwany heavy metalem nie był jeszcze dokładnie zdefiniowany. Zatem nie powinno dziwić, że debiutowi Brytyjczyków bliżej zdecydowanie do dobrze już wówczas znanego hard rocka.

Podstawową część albumu stanowi osiem kompozycji, które jedną nogą stoją w hardrockowej tradycji, drugą robią mały krok w stronę nowego stylu. Co prawda ten krok jest nieśmiały i dość ostrożny, ale jednak jest ewidentny.

Album rozpoczynają balladowe utwory pod tytułem Rainbow Theme oraz Frozen Rainbow (właściwie jest to jeden utwór podzielony na dwie części, co zresztą sugerują tytuły). Kawałki te mają nieco progresywny charakter, a przepiękne solówki Paula Quinna i Grahama Oliviera tylko dodają im smaku. Numer trzy to absolutny klasyk, czyli radosny Big Teaser. Najlepszy opis, jaki mi przychodzi do głowy, to iż brzmi jak utwór heavy metalowy nagrany w latach 60. Dalej bluesrockowy Judgement Day z cudownym zwolnieniem w środku. To kolejny kawałek z tego albumu niepozbawiony elementów rocka progresywnego. Numer pięć to pierwszy tak naprawdę heavy metalowy kawałek w dorobku Saxon. Mowa tu o kultowym Stallions Of The Highway, który po dziś dzień ma swoje miejsce w koncertowym repertuarze grupy. Potem Biff Byford z ekipą serwują nam wesoło rock’n’roll w postaci Backs To The Wall i Still Fit To Boogie (ten już ma pewne znamiona heavy). Całość wieńczy utwór Militia Guard, który brzmi trochę jak skrzyżowanie stylów Queen i Deep Purple.

Tyle w części oficjalnej. A skoro mamy do czynienia z reedycją, to oczywiście dostajemy bonusy, bonusy i jeszcze raz bonusy. Nie przypadkiem wymieniłem to słowo aż trzy razy, gdyż dodatkowe utwory można podzielić na trzy grupy.

Pierwsza grupa bonusów to demo z 1978 roku, które zespół nagrał jeszcze występując pod wdzięczną nazwą Son Of A Bitch. Mamy tu zatem wersję demo Big Teaser, Stallions Of The Highway, Backs To The Wall, Rainbow Theme i Frozen Rainbow. Trzeba przyznać, że jak na demo nagrane w tamtych czasach brzmienie jest dość czyste, rzekłbym, że momentami wręcz „albumowe”. Stallions Of The Highway brzmi tu nawet lepiej niż w wersji, która trafiła na płytę.

Dalej mamy nagrania z występu Saxon w Tommy Vance Friday Rock Show z dnia 15 lutego 1980 roku. Występ ten miał miejsce już po wydaniu kolejnej płyty pod tytułem Wheels Of Steel, zatem obok kilku utworów pochodzących z debiutu, możemy usłyszeć takie kawałki jak Motorcycle Man czy niesamowity 747(Strangers In The Night). Brzmienie jak najbardziej profesjonalne, ale czy po BBC można się spodziewać czegoś innego?

Ostatnia partia bonusów to trzy utwory zarejestrowane podczas festiwalu Monsters OF Rock na zamku Donington w dniu 16 sierpnia 1980 roku. Jakkolwiek Saxon był wówczas młodym zespołem, to bez żadnej tremy i z pełnym profesjonalizmem radził sobie przed dużą publicznością.

Warto jeszcze wspomnieć o okładce. Pomimo iż samą muzykę trudno uznać za jednoznacznie metalową, to jednak Saxon tą płytą rozpoczął trend wśród heavy metalowych grup na ozdabianie okładek wizerunkiem wojownika dzierżącego miecz.

Debiut Saxon zazwyczaj jest postrzegany jako jedna ze słabszych płyt w dyskografii brytyjskiej legendy. Osobiście trudno mi się z tym zgodzić. Co prawda mamy tu do czynienia z zespołem, który dopiero szuka swojego stylu, jednak ambicji i szerokich inspiracji nikt mu nie może odmówić. Same utwory też wydają się przemyślane. Zatem ten album jak najbardziej należy docenić. W końcu ma już 39 lat, czyli więcej niż spora część ludzi czytających tę recenzję.

Ocena: 7/10

Bartek Kuczak

Bartek Kuczak

Wielki fan gitarowego grania od indie rocka do black metalu. Najlepiej jednak odnajduję się w klasycznych odmianach ciężkiego grania tj. heavy/power/thrash. Ponadto miłośnik języków obcych, samorozwoju oraz dobrego piwa.
Bartek Kuczak

Tagi: , , , , , , , , .