Saxon – “Wheels Of Steel” (1980/2018)

Kolejna z serii ładnie wydanych reedycji poszczególnych pozycji z dyskografii brytyjskiej legendy heavy metalu. Drugi album Saxon pod tytułem Wheels Of Steel pierwotnie ukazał się w roku 1980. W tym samym roku światło dzienne ujrzał legendarny już album Judas Priest British Steel oraz otoczony równie niemałym kultem debiut Iron Maiden. Wydaje się, że wspomniane wyżej płyty nieco przyćmiły blask omawianego tu albumu. Chociaż moim zdaniem Wheels Of Steel poziomem wcale od nich nie odstaje.

Zanim włożymy album do odtwarzacza, spójrzmy na okładkę. W porównaniu z debiutem nieco uboższa graficznie, ale po raz pierwszy pojawia się tutaj charakterystyczny orzełek, który będzie towarzyszył zespołowi przez lata.

Kiedy już odpalimy Wheels Of Steel, pierwsze co zauważymy, to ogromny postęp w stosunku do wydanego rok wcześniej debiutu. Objawia się to przede wszystkim bardziej jednoznacznym kierunkiem, w którym Saxon zdecydował się podążać. Słuchając pierwszej płyty, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z zespołem poszukującym, jeszcze nie do końca zdecydowanym, próbującym eksperymentować z różnymi opcjami. Tutaj tego odczucia nie doświadczymy. Wheels Of Steel to płyta jak najbardziej heavy metalowa, nad którą unosi się duch starego rockandrolla.

Od strony technicznej muzycy również zrobili spore postępy. Riffy wypełniające utwory stały się ostrzejsze, solówki bardziej przemyślane. Sam Peter “Biff” Byford też zdecydowanie pewniej czuje się za mikrofonem. Zresztą jego barwa i styl śpiewania to klasa sama w sobie.

Album rozpoczyna się odgłosami odpalanego silnika Harleya Davidsona, które przechodzą w charakterystyczny riff Motorcycle Man, jednego z bardziej znanych utworów grupy. Takich kąsków jest tu znacznie więcej. Następny Stand Out And Be Counted nie pozostawia już żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z zespołem jak najbardziej heavy metalowym. 747 (Strangers In The Night) to kolejny flagowy i powszechnie rozpoznawalny utwór Saxon. Oczywiście nie muszę tu dodawać jak bardzo niesamowita jest ta partia gitary we wstępie, a potem powtórzona na zakończenie. Utwór tytułowy to zaś nawiązanie do bluesowych i rockandrollowych korzeni. Na szczęście nie oznacza to, że całkowicie rozstajemy się z heavy metalem. Dostajemy go sporo w takich utworach jak See The Light Shining, Street Fighting Gang czy Machine Gun. Warto jeszcze wspomnieć o dość leniwej, ale dość sympatycznej balladzie Suzie Hold On, która daje moment wytchnienia.

Tym razem bonusy podzielono na dwie grupy. Pierwsza to wersje demo Suzie Hold On, Wheels Of Steel oraz koncertowa wersja Stallions Of The Highway. O ile koncertowe wykonanie utworu z pierwszej płyty jeszcze się broni, to nie można tego powiedzieć o nagraniach demo. Wokal jest niemalże całkowicie zagłuszony przez instrumenty. Kolejna grupa to nagrania, a konkretnie pięć utworów pochodzących z występu zespołu na festiwalu w Donnington w 1980 roku. Były to kawałki świeże, dlatego nie ma co tu szukać rutyny. Wręcz przeciwnie. Czuć radość z grania młodego zespołu, jakim wówczas był Saxon.

Wheels Of Steel to płyta, która już na stałe wpisała się w kanon brytyjskiego heavy metalu i śmiało można ją stawiać obok klasycznych płyt Iron Maiden czy Judas Priest.

Ocena: 8/10

Tagi: , , , , , .