Spüolus – “The Final Conclusion” (2019)

Spüolus to jednoosobowy projekt, powołany do życia przez Szabó Voida, węgierskiego muzyka, który ma w swoim CV działalność w kilku undergroundowych, głównie black metalowych formacjach. Album The Final Conclusion – wydany dziewięć lat po debiucie Spüolus – to płyta mogąca budzić dość skrajne reakcje. Właściwie to jedna, trwająca blisko trzy kwadranse kompozycja, którą ulokować można gdzieś na styku atmosferycznego black lub depressive black metalu oraz funeral doom metalu, z częstymi ukłonami ku bardziej klimatycznym wyciszeniom. Zresztą żadna z muzycznych szufladek nie wydaje się tutaj w pełni adekwatna.

Szabó to człowiek-orkiestra, bo oprócz tego, że zagrał na płycie na wszystkich instrumentach, napisał teksty i stworzył ścieżki wokalne, to także wyprodukował i zmiksował materiał. Co prawda w przypadku The Final Conclusion nie mamy do czynienia z partiami wirtuozerskimi, ale to nie przeszkadza w odbiorze. Przede wszystkim dlatego, że liczy się na tej płycie pewien mistyczny, wciągający, niby leniwy, sugestywnie tajemniczy klimat, a ten nader często udaje się wykreować właśnie prostymi środkami – techniczne wygibasy mogą wręcz przeszkadzać podobnym zamiarom, zbytnio skupiać na sobie uwagę.

Odzywają się na płycie posępne riffy, choć ich moc zazwyczaj jest stępiona mglistą aurą. Gitara wypuszcza z siebie często przeciągłe, czyste dźwięki, przynoszące skrawki melodii. Z rzadka słychać fortepian, nie brak tu syntezatorowych plam (może chwilami nieco plastikowych, ale też mieszczących się w pewnych staroświeckich standardach lat 90.) i nietypowych momentami perkusjonaliów. Najprościej powiedzieć, że długa kompozycja meandruje, płynie, zmienia kształt, nie dzieli się na jakieś wyraźnie zarysowane części, czasem przywołuje te same lub podobne wątki, innym razem je porzuca. Moje muzyczne skojarzenia pobiegły – w tych bardziej nastrojowych momentach – w kierunku Tiamat, gdzieś z czasów Wildhoney i A Deeper Kind of Slumber.

Maniera wokalna Szabó nie musi się każdemu podobać, a może nawet drażnić. Nazwałbym ją monotonnym, “mnisim” zaśpiewem. Trzeba się do tego wokalu przyzwyczaić (nawet gdy odzywa się relatywnie rzadko), ale jak zaznaczałem – ten album z natury swej mieści się w kategorii “kochaj albo rzuć”. Niemniej jednak węgierskie teksty wnoszą pewien powiew egzotyki. Muszę przyznać, że dużo bardziej podoba mi się stereotypowy doom/deathowy growl, wykorzystywany tu przez Voida w konwencjonalnych, metalowych fragmentach.

Gdybym był bardzo surowym krytykiem, musiałbym wytknąć pewną jednostajność, brak być może wyrazistych tematów, pewne niedociągnięcia – i to też odzwierciedla końcowa ocena – ale… Mnie się po prostu The Final Conclusion podoba. To ten typ muzyki, która po napisaniu recenzji raczej nie zginie w mej pamięci i będzie mi towarzyszyć dłuższy czas. Ale rozumiem też, że wielu słuchaczy być może nie dotrwa do końca długiej kompozycji i zacznie ziewać.

Polecam propozycję Spüolus wieczorową porą, przy przygaszonym świetle. To materiał wybitnie autorski, z efektem zawieszenia słuchacza w tajemniczej malignie niby nieskomplikowanych, ale trudnych do zdefiniowania dźwięków – nie przebojowych, nie wdzięczących się na siłę, nie wpisujących się w żaden z modnych metalowych nurtów.

Ocena: 7,5/10

Oficjalna strona Total Darkness Propaganda na Facebooku

NGC Prod. na Bandcamp

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .