Stone Ship – “The Eye” (2016)

Zamykam oczy, włączam „play” i przenoszę się do Finlandii. Stone Ship to zespół z północy Europy, założony w 2005 roku przez Anttiego Lehto (perkusista, zmarły cztery lata temu) oraz Janne Kuosmanena (gitarzysta). W dyskografii formacji znajduje się zaledwie demo, EP-ka oraz jeden długograj, którym zajmę się w poniższym tekście. The Eye ukazało się pierwotnie w 2015 roku w 200 kopiach kasetowych. Rok później wyszła wersja CD albumu pod skrzydłami Feuer Publications.

The Eye to dwie epicko długie kompozycje (ponad 20-minutowe) utrzymane w stylistyce klasycznego doom metalu z elementami hardrockowymi. Raczej sceptycznie podchodzę do tak długich utworów, ponieważ jest to nieco ryzykowne. Trzeba naprawdę się postarać, żeby z jednej strony nie przedobrzyć z przekazem, a z drugiej istnieje też ryzyko, że kawałek może być śmiertelnie nudny. Kwestia naprawdę umiejętnego wyważenia proporcji. Stone Ship się to udało. Choć utwory dość obficie wypełnia warstwa liryczna, to liczne zmiany tempa oraz nastroju nie pozwalają usypiać. Mimo to, nie jest to najłatwiejszy w odbiorze materiał, stąd też robiłam do niego kilka podejść.

Jest ciężko, posępnie, czuć atmosferę grozy w niektórych fragmentach, a jednak nie brakuje elektryzujących hardrockowych solówek i żywszych motywów, które potrafią ładnie rozbujać podczas słuchania. Umiejętność połączenia tak skrajanych – mogłoby się wydawać – nastrojów, daje w efekcie ciekawy brzmieniowo twór. Świetne uzupełnienie całości stanowi oldschoolowe i oparte w klasycznej konwencji doom metalu brzmienie. Zdecydowanie słychać, że muzycy inspirowali się dokonaniami takich muzycznych legend jak Black Sabbath czy Candlemass.

Przyznam szczerze, że na początku wokal kompletnie mi nie siedział w tym wszystkim. Ale każdy kolejny odsłuch sprawiał, że ten element coraz bardziej zaskakiwał. Nie przepadam za falsetami w męskim wykonaniu, a w przypadku Stone Ship to faktycznie działa i wypada bardzo przyzwoicie. Linia wokalna stanowczo uzupełnia klimat muzyki formacji.
Również duży plus za wyeksponowanie gitary basowej, która w tego typu muzyce odgrywa niezwykle istotną rolę.

Czuję, że The Eye może nie każdemu przypaść do gustu. Mimo to warto dać tej płycie szansę i nie zrażać się do niej po pierwszym przesłuchaniu. Muzycy swoją twórczością potrafią przenieść słuchacza w retro klimat, a przy obecnej pogodzie za oknem jest to połączenie idealne. Szkoda tylko, że w obozie kapeli jak na razie panuje cisza i nie wiadomo, czy możemy oczekiwać następcy The Eye.

Ocena: 7,5/10

Stone Ship na Facebooku

Marta (Kometa)

Marta (Kometa)

Chwalę i krytykuję płyty, piszę koncertowe opowieści.
Marta (Kometa)

Latest posts by Marta (Kometa) (see all)

Tagi: , , , , , , .