Straight Hate/Nuclear Holocaust – „East Grind Attack” (2020)

Po małym spowolnieniu związanym z koronawirusem polska scena zaczyna powoli budzić się do życia. Widać już pojedyncze imprezy bookowane na końcówkę roku, a także wytwórnie i zespoły przestają bać się wydawać nowej muzyki i skazywać się na niską sprzedaż, związaną z brakiem odpowiedniej promocji. Pewnie trochę potrwa nim wszystko wróci do tzw. normalności, ale pierwsze kroki podjąć potrzeba, dlatego z radością zareagowałem na wieści ze strony Deformeathing Production, która zapowiedziała kilka ciekawych materiałów. Pierwszym z nich jest 7” split dwóch załóg oddanych grindcore’owi, czyli Straight Hate i Nuclear Holocaust. Materiał spięty został tytułem East Grind Attack i wydany zostanie już jutro, czyli 19 czerwca br.

Dla fanów polskiego grindcore’u po tych informacjach recenzja prawdopodobnie mogłaby się zakończyć i wystarczyłoby te parę słów, by zachęcić ich do sprawdzenia, gdyż nazwy mówią same za siebie. Na East Grind Attack w szranki stają dwie załogi, które godnie niosą sztandar na nieco cichej ostatnimi czasy scenie grind. Każda z kapel gra go na swój sposób, SH wali wypasionym, nie bojącym się nowości wyziewem agresji, a NH tkwi w bardziej punkowym, brudnym rejonie, który silnie ociera się o power violence. Jak dla mnie oba spojrzenia na gatunek są atrakcyjne, a dosyć długi jak na rodzaj uprawianej sztuki split (dwanaście minut) uważam za wart wydania odpowiedniej ilości złotówek.

Straight Hate rozpoczyna swoją częścią cały recital. Ich trzy kompozycje względem wydanego w 2019 roku albumu Black Sheep Parade wypadają nieco bardziej cywilizowanie i pokazują, że w średnich tempach muzycy także czują się bardzo dobrze. Kawałki posiadają silnie punkowy vibe, a przyspieszenia współgrają z nimi wzorowo, uwydatniając rock’n’rollowy charakter partii wolniejszych. Na słowa uznania zasługuje w tym materiale wokalista zespołu Kuba Brewczyński, którego screamy wypadają tu wyjątkowo szaleńczo, a gutturale brutalnie.
Nuclear Holocaust natomiast w swych czterech kawałkach muzyki proponuje bardzo wyszczekany wokalnie i naturalny, punkujący grind. Utwory zachowują koncertowy charakter i w warunkach live muszą nieść duży ładunek energii, a że zespół ma na tym gruncie ogromne doświadczenie, tym bardziej jestem pewny swoich założeń.

Split East Grind Attack ma jednak jedną wadę, długość trwania materiału nie jest w stanie w żaden sposób zaspokoić mojego apetytu na takie granie. Mija błyskawicznie, a powtórne słuchanie nie poprawia sytuacji. Niedosyt zawsze lepszy niż przesyt, ale chciałoby się więcej.

Ocena: 8.5/10

Straight Hate na Facebook’u.
Nuclear Holocaust na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .