Superstition – „The Anatomy of Unholy Transformation” (2019)

Po demo Surging Throng of Evil’s Might z 2018 roku, pochodzący z Nowego Meksyku zespół Superstiton postanowił uraczyć maniaków debiutem. Płyta nosi tytuł The Anatomy of Unholy Transformation i została wydana przez amerykańską wytwórnię, specjalizującą się w staromodnych brzmieniach 20 Buck Spin.

Wytwórnia swych wielbicieli zapewne nie zawiodła tym wydawnictwem, ponieważ The Anatomy of Unholy Transformation to nieco ponad trzydzieści minut maksymalnej, nieboskiej uczty, skierowanej w rejony thrash/death metalowe końcówki lat 80. i początku 90. Zatrzymując się na początek na brzmieniu, a na upiększaczach w postaci intra czy pogłosów na wokalu kończąc, Superstition hołduje dawnym czasom złego metalu spod znaku Blasphemy, Possessed, Incubus, starej Sepultury i wczesnego Morbid Angel. Zatem nie da się ukryć, że jest to muza idealnie skonstruowana dla polskich maniaków, którzy jak wiadomo nie od dziś lubują się w satanicznych, nafaszerowanych ćwiekami i smołą wymiotach agresji. Utwory zamieszczone na płycie zdominowane są przez szybkie riffy, perkusyjne łupanki spod znaku „tah tah tah”, bo jak wiadomo w muzyce, na której wzoruje się Superstition, nie używano jeszcze blastów. Wokale bardzo dobrze współgrają z muzyką i dzięki efektom na nie nałożonym wypadają bardzo „evil”. To samo tyczy się solówek, które należą do tych szybkich, z nałożonym silnym reverbem. Jest ich wiele, ale przez swoją charakterystykę traktować je należy tylko jako uzupełnienie, i pomimo dużej ich ilości, nie da się żadnej wyróżnić lub zapamiętać. Taki styl.

Żałuję bardzo, że na płycie nie ma więcej partii w stylu początku Passage of Nullification, w którym Superstition pozwolił sobie nieco zwolnić na rzecz motorycznego ciężaru. Takich motywów powinno być na płycie więcej, bo muszę przyznać, że ciężko się czegoś na niej uchwycić. Przez swoją szybkość album traci na rozpoznawalności i popada w monotonię. Jest kilka motywów wypadających ze schematu, ale w moim uznaniu za mało. Uważam, że można być agresywnym i bezkompromisowym, ale jednocześnie chwytliwym. Takie były kapele, którymi inspiruje się Superstition i dlatego do dziś są wielbione. The Anatomy of Unholy Transformation to solidny start, nadający zespołowi osobowości i dający podstawy do wiary w przyszłość tego projektu. Na old school zawsze będzie zapotrzebowanie, więc jeżeli jest się szczerym w tym, co się robi, zawsze odnajdzie się rzesza maniaków gotowa pociąć się za takie dźwięki.

Ocena : 6/10

Superstition na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .