Symbolical – “Allegory of Death” (2018)

W tym roku miałem okazję recenzować kilka mocnych pozycji spod znaku Via Nocturna. Tym razem opiszę rodzimą produkcję i zarazem najmocniejszą z tych, na jakie natrafiłem z katalogu wytwórni w 2018 roku. Mowa o zespole Symbolical i ich drugiej w historii płycie Allegory of Death, która miała swoją premierę 21 października.

Niewątpliwie zostałem zaskoczony przez dwójkę Symbolical. Pierwsza płyta z 2015 roku Collapse In Agony niespecjalnie mnie uwiodła. Allegory of Death rozwija pomysły z debiutu i ma w sobie oryginalność, której nie dostrzegłem trzy lata temu przy okazji słuchania Collapse. Zespół obraca się głównie w klimacie death metalowym, aczkolwiek robi to w sposób dosyć unikatowy. Stawia na średnie tempa, przepełnione ciężarem i konkretnym uderzeniem. Często pojawiają się melodyjne zagrywki gitarowe, które uatrakcyjniają całość. Taki styl tworzenia muzyki przywodzi mi na myśl legendę zwaną Bolt Thrower. Jest coś w Symbolical takiego, że automatycznie mój umysł kieruje się w stronę IVth Crusade. Może i nie ma konkretnych zapożyczeń czy wyraźnych inspiracji muzyką Brytyjczyków, ale atmosfera wyzwalana przez utwory ma zbieżny klimat. Jest ciężko, są przejmujące i niebanalne melodie, jest głęboki growl, i jest też coś batalistycznego w tych kompozycjach.

Bardzo podoba mi się na Allegory of Death współpraca perkusji z gitarami. Zasiadający za bębnami Daray (Vesania, Dimmu Borgir, Hunter) wykorzystuje riffy maksymalnie, podbija każdy akcent i uwypukla wszystkie niuanse. To jest podstawowa siła albumu, pełna symbioza na linii gitara-bębny. Symbioza ta też ma miejsce w brzmieniu, gdzie do bólu naturalne centrale walą podwójnie do mechanicznie „gadających” wioseł. Najlepiej to słychać w moich dwóch ulubionych kompozycjach. W Fallen Renegade zespół wręcz na żywca zapożyczył główny motyw od zespołu Gojira, ale wybaczam to, ponieważ pięknie to jedzie. Drugim moim hitem stał się The Day of Wrath, gdzie po klimatycznym wstępie zespół wbił mnie miażdżącym riffem. Na koncertach utwór ten będzie łamaczem karków i powodem braku możliwości rozczesania włosów. The Day of Wrath jednak to nie tylko ciężar i zaraźliwy groove, podoba mi się również lekko blackowe przyspieszenie i wręcz wzruszająca melodia zamykająca kompozycję. Ciary murowane.

Na wyróżnienie z grona świetnych kawałków zasługuje moim zdaniem też Not on the Cross, gdzie przejmujące melodie pojawiają się na starcie, przemieniając się następnie w mocarny, przepełniony pomysłami song, a wersy wykrzyczane przez lidera zespołu CymeraSo You Die by the Sword, and Not on the Cross” zostaną na długo w pamięci.

Pięknie również ta płyta się kończy. Ośmiominutowy Crowded the End jest zabarwiony polskojęzyczną deklamacją i zawiera w sobie wiele dobrych składników, dzięki czemu pomimo sporej długości nie ma prawa znudzić słuchacza. Nie da się ukryć, że od zawsze byłem fanem takich atmosferycznych zakończeń na płytach, których mistrzami dla mnie są Szwedzi z Hypocrisy.

Nowy krążek Symbolical to wielce wartościowy materiał. Oryginalny, jakby odcięty od rzeczywistości, ponieważ szerokim łukiem omija modne i mile widziane trendy. Dowodzona przez Cymera załoga stworzyła nową jakość na naszej scenie. Liczę na to, że zespół nie przejdzie niezauważony, i że udział Daraya w zespole, jako wielce zajętego muzyka, nie utrudni za mocno koncertowania.

Ocena : 9/10

Symbolical na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , .