Tankograd – “Totalitarian” (2019)

Warszawski Tankograd łączy ciężkie riffy z wojenną tematyką, co dziwić nie może w metalowej estetyce, spośród przeróżnych gatunków gitarowego grania najbardziej lubującej się w militarnych odniesieniach. Na płycie Totalitarian wojna to jednak nie daty, nazwiska, chwała, przyczynek do wiecznego bohaterstwa i nieśmiertelności, a zarządzający ludzkim losem moloch, dla którego jednostka jest bezwartościowa. Z drugiej zaś strony to niemal alternatywna rzeczywistość, która podporządkowuje sobie człowieka totalnie: …a wojna niech trwa, czym ja bez niej jestem?.

Tankograd – tak nazywano Czelabińsk, przemysłowe zaplecze sowieckiego frontu – nawiązuje na debiutanckim albumie do historii ZSRR z drugo-wojennych lat. Kto by się doszukiwał tu jakiejś apoteozy komunizmu czy Armii Czerwonej, ten zejdzie na manowce. Dla zespołu pociągający wydaje się przede wszystkim ten wycinek czasu i przestrzeni, z konsekwencjami, jakie ze sobą niósł. Nie potrzeba zresztą do stworzenia pewnego sugestywnego konceptu dziesiątek strof (jedynie kończący płytę Mir, swoista skarga jednostek pozbawionych podmiotowości, niesie więcej słów).

Idzie to wszystko w parze z solidną dawką doomowego grania, które snuje się, toczy wolno, przytłacza, leniwie pełznie, przy pewnej jednak dawce przyspieszeń, nieco żwawszych, ciut bardziej “przebojowych” fragmentów. Niewiele tu ozdobników, choć kompozycje mają swoją wewnętrzną dramaturgię, a w ich dynamice nieco się dzieje. Doskonale to pasuje do tematyki płyty. Co prawda banalne wydaje się stwierdzenie, że muzyka toczy się tutaj jak radzieckie tanki albo wznosi się w przestworza z gracją osmalonych bombowców (skądinąd nieco odgłosów z frontu tu usłyszymy), ale to dość trafne porównanie. Owszem, ktoś może się na zespół obrazić i stwierdzić, że ta doom/stonerowo/sludge’owa mieszanka jest jednak dla niego zbyt monotonna. W porządku, choć byłoby to stwierdzenie krzywdzące. Ale cóż – forma tutaj pasuje do pewnych założeń.

Tak jak wojna w rzeczywistości nie ma wiele wspólnego z heroicznymi przedstawieniami, tak i płyta Totalitarian ukazuje jej brzydką, złowrogą, przytłaczającą, pozbawioną nadziei stronę, tyleż kropną, co jednak fascynującą. Tankograd nie podąża zatem za większością artystów metalowych, którzy szukają w tej tematyce – najczęściej koniunkturalnie – wzniosłości i przygody.

ocena: 8/10

Oficjalna strona zespołu na Facebooku

 

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .