The :Egocentrics – „Center of the Cyclone” (2011)

Center of the Cyclone rumuńskiego trio The :Egocentrics zdążyło już złapać kilka lat, ale wciąż cieszy. Krążek jest napakowany instrumentalnym psychodelicznym rockiem, który a to wpada w pozbawioną zadufania progresję, a to swobodnie, ale śmiało dryfuje sobie w stoner. Generalnie rzecz biorąc, robi wrażenie i na zmęczone szare komórki działa jak otwarcie okna w kiblu.
Już na samym początku The :Egocentrics wyciągają ciężkie działa, bo pierwszy na płycie Road Less Traveled to pulsujący, odjechany numer, który uspokaja i wprowadza jaźń słuchacza w to, co nastąpi później. Gitary snują się tutaj nieco od niechcenia na warczącym basie, a całość przypomina mi charakterem rodzime Sounds Like the End of the World. Ale na tym Rumuni nie poprzestają, bo Off the Center przez osiem minut bije rytmem perkusyjnym i osnutymi na nim riffami, łagodzonymi akustyczną gitarą. Grupa pokazuje, że potrafi nabudować napięcie i wie, który moment jest odpowiedni, by wpuścić do utworu nieco powietrza. Sink or Swim to już ukłon w stronę stonera i brzmienia a’la Kyuss. Dość pogodny riff w średnich tempach, który zmienia się w troszkę post-rockową jatkę nie jest w stanie mnie znudzić przez całe sześć i pół minuty trwania numeru. I w zasadzie te trzy pierwsze numery zamykają paletę środków artystycznych The :Egocentrics, bo to, co dzieje się później, jest już wariacją na te tematy. Blissful Idiot to znów stoner pełną gębą, Intuition and Coincidence to psychodeliczno-spacowa odjechana suitka pozbawiona sekcji rytmicznej, by łatwiej można było złapać kontakt z obcymi cywilizacjami. The Unknown Sings oscyluje na początku bardziej w klimatach Wo Fat, ale potem staje w miejscu i znów zaczyna rosnąć delikatnie, kawałek po kawałku, by pod koniec stać się rifforamą ze śmiałą perkusją. I na zakończenie jeszcze Lost and Found, kolejny utwór łączący stoner z psychodelią, ale tym razem dla odmiany riffowanie zostaje dla basu, a gitara wije się przez sporą część kawałka jedną wielką rozedrganą partią prowadzącą.
Jakie wrażenia? Bardzo przyjemne. Jeśli ktoś lubi doznania, jakie daje mu rasowy stoner rock doprawiony nieco LSD i od czasu do czasu potraktowany jakimś sampelkiem, to The :Egocentrics powinni być jego kolejnym strzałem. Wszystko się tu bowiem zgadza i tą zgodnością wprowadza słuchacza w bardzo przyjemny stan. Center of the Cyclone sprawdza się jako płyta do posłuchania, ale też jako nierozpraszająca muzyka tła, co jednocześnie nie oznacza, że jest muzakiem. Innymi słowy: dobra płyta na jesiennego doła.

Ocena: 7/10

Jakub Milszewski

Jakub Milszewski

W tradycyjnych mediach obecny od 16-tego roku życia. Pisał już o wszystkim, więc nic już go nie ekscytuje. Na co dzień publikuje w "Top Guitar", Kvlt.pl i Anywhere.pl. Połowa duetu stojącego za książką "Gastrobanda".
Jakub Milszewski

Tagi: , , , , , , , , .