The Grand Astoria / Montenegro (split) (2014)

Kamille Sharapodinov płodnym kompozytorem jest, to fakt, studiując dyskografię The Grand Astoria oraz cykliczność ich wypuszczania. W 2014 roku oprócz bardzo dobrej La Belle Epoque ten petersburski zespół nagrał split z grupą Montenegro z Buenos Aires. Na wydawnictwie znalazły się dwa numery, prawie półgodzinny The Body Limits autorstwa The Grand Astoria oraz El Matadero kapeli z Argentyny. Krążek ten wyszedł pod egidą [addicted label].

Utwór The Body Limits odbieram w całości, jakby przedstawiał życie człowieka. Rozpoczynają go dźwięki strumyka, powolutku płynie do przodu, razem z tonami gitary, które pojawiają się po kilku sekundach. Motyw ten staje się głównym tematem powtarzanym na okrągło, i jak życie rozwija się powoli, co jakiś czas się zmieniając. Potem pojawia się śpiew ptaków, który jest niczym symbol dziecinnej swobody i beztroski. W około siódmej minucie utwór zaczyna pomału nabierać tempa, dojrzewa – dochodzą dodatkowe dźwięki. Brzmienie staje się coraz bogatsze. Pojawia się głos, (Danila Danilov) fantasmagorycznie nucący gdzieś w tle. Stopniowo wokal wyłania się na pierwszy plan. Tempo zaczyna narastać, pojawia się solówka na gitarze, ale tylko w jednym kanale, by nie zagłuszać głównego tematu. W końcu The Body Limits porzuca ciągle powtarzany do tej pory motyw, by w dwunastej minucie zaatakować ciężkim stonerowym riffem. Klimat stoner rocka utrzymuje się aż do szesnastej minuty, kiedy to znów następuje zmiana na bardziej psychodeliczne granie, (utwór wchodzi w wiek średni), wręcz szalone w okolicach dwudziestej minuty. Często mówi się, że na starość ponownie się dziecinnieje, tak samo The Body Limits powraca do początkowego gitarowego wątku, nieco odmiennego oczywiście. Rzeka, tak jak życie, jak każda kompozycja ma swój koniec. Ten utwór pod koniec zwalnia, dźwięki powoli zanikają, znów pojawia się śpiew ptaków, a na sam koniec żegna nas dźwięk żałobnych dzwonów. Sharapodinov dzięki ograniczeniom ciała po raz kolejny potwierdza, że jego twórczość to obcowanie z epickością, monumentalnością, wielowątkowością, geniuszem…

Montenegro zaprezentowali na tym splitcie swoją odpowiedź na The Body Limits. El Matadero może nie powala swoim rozmachem tak jak to czyni jego poprzednik, jednakże jest równie interesujący. W całości zaśpiewany po hiszpańsku, tworzy specyficzny klimat, szczególnie poprzez ciekawe aranżacje wokali. El Matadero jest utrzymana w klimacie stoner rockowym z elementami psychodelicznego rocka oraz tempem doomu. Numer ten, choć eksperymentalny i sowicie ekspresyjny, nie płynie tak jak kompozycja The Grand Astoria. Montenegro wplata w swój utwór przeróżnego rodzaju motywy, jak na przykład akustyczno-folkową gitarową aranżację, w tle której słychać przemowę Juana Manuela de Rosas, argentyńskiego polityka i generała, który wprowadził rządy terroru w ich kraju. Ogólnie rzecz ujmując, numer ten jest cięższy, posiada również kilka przyśpieszeń, dzięki czemu może przyciągnąć fanów surowszych brzmień.

Split The Grand Astoria z Montenego choć jest tylko dwukawałkowy trwa prawie pięćdziesiąt minut, jest więc czego słuchać, zwłaszcza że obydwa utwory są bardzo rozbudowane. Zachęcam do sprawdzenia.

Ocena: 8.5/10

The Grand Astoria na Facebooku.

Montenegro na Facebooku.

[addicted label]: noname666.bandcamp.com

Tagi: , , , , , , , , , , .