The Soundbyte – “Solitary IV” (2017)

Dark ambient i dark folk przypominają często wędrówkę po kunstkamerze. Stykając się z tymi gatunkami trzeba oczekiwać nieoczekiwanego. Kiedy mrocznym osobliwościom dodatkowo towarzyszy metalowe zacięcie i gotowość do najróżniejszych eksperymentów, to efektem końcowym jest dzieło nie tylko interesujące, ale przede wszystkim wciągające. Solitary IV to czwarty krążek projektu The Soundbyte. Idealnie pasuje to przedstawionego wyżej opisu.

Zanurzmy się na chwil kilka w otchłań dźwięków Tronda Enguma, Norwega, kompozytora dawnego The 3rd and the Mortal, wspieranego przez kolegę z zespołu, perkusistę Rune Hoemsnesa. Pejzaże siedmiu utworów, zawartych na najnowszym albumie Norwega, opierają się o różne motywy. Na pierwszy plan raz wysuwa się instrumentalny ambient, tworzący depresyjną atmosferę, innym razem w awangardzie znajdują się ciężkie gitary, ocierające się stylistycznie o post-metal, a niekiedy całość prowadzona jest przez zawodzący wokal Kristi Huke. Wszystkim kompozycjom towarzyszy mocne perkusyjne bicie, które tworzy bardzo stabilne tło dla syntezatorowo-gitarowych eksperymentów. Mocnym kandydatem do najciekawszego utworu płyty jest otwierający ją Fanfare, w którym splatają się ze sobą rewelacyjne gitarowe melodie, ciężkie riffy, a także sample i organy, które wynoszą numer na wyższy poziom muzycznej ekstazy. Również dwójka na albumie, Descending, buduje niezwykłą atmosferę, tym razem poprzez kosmiczne dźwiękowe wariacje, depresyjne wokalizy i gitarowo-perkusyjny cios, który ociera się o prog metal. Jakimż odmiennym od reszty kawałkiem jest Floating, gdzie hipnotyzujący śpiew stanowi najmocniejszy trzon, wzbogacony o tworzącą echo perkusję i powolne melodie wygrywane na gitarze. Wisienką na torcie jest ostatnia kompozycja na płycie, Solitary, gdzie muzycy serwują słuchaczom mieszaninę wszystkich motywów, z którymi można się zetknąć w poprzednich utworach. To, co wcześniej rozbite było na mniejsze porcje i przedstawiane jedno po drugim, tu występuje w koegzystencji.

Post-metal zabarwiony dark folkowym śpiewem, a do tego ambientowe rozwiązania instrumentalne. Tak można opisać w wielkim skrócie wszystko to, co The Soundbyte ma do zaoferowania. Krążek Solitary IV powinien znaleźć swoich fanów pośród zwolenników niebanalnych eksperymentów z metalem i muzyką elektroniczną. Swoista dwubiegunowość tego albumu pokazuje szerokie spektrum możliwości kompozytorskich Hoemsnesa i choć nie jest to przełomowy materiał, to trzeba przyznać, że warto zapoznać się z tym, co do zaoferowania ma solowy projekt norweskiego twórcy.

Ocena: 7/10

Vladymir

Vladymir

Now I am become Death, the destroyer of worlds.
Vladymir

Latest posts by Vladymir (see all)

Tagi: , , , , , , , , .