The Thing – “Again” (2018)

Nie samym metalem Skandynawia żyje – tak mogłoby brzmieć przewodnie hasło niniejszym recenzowanego albumu, chociaż w wielu jego fragmentach moc jest iście atomowa. Szwedzko-norweskie super trio już od 2000 roku dostarcza tak potrzebnej energii i wrażeń wszystkim fanatykom poszukującego niejednoznacznego grania. W swoim CV mogą zapisać współpracę z takimi tuzami jak: Thruston Moore (Sonic Youth), Jim O’Rourke, Ken VandermarkOtomo Yoshihide czy Neneh Cherry. Mats Gustafsson: saksofony sopranowy i tenorowy, Ingebright Håker Flaten: akustyczny i elektryczny bas, oraz Paal Nilssen-Love: instrumenty perkusyjne – Panowie nie biorą jeńców.

W ich muzycznych podróżach to jazz znajduje się najbliżej na tej mapie. Jednak ich wizja jest skrajnie daleka od miękkiego fusion czy balladowych pościelówek. To jazz dziki, drapieżny, który w swej furii i bezkompromisowości aplikuje szorstki, punkowy wręcz pazur. Ta dźwiękowa nawałnica doskonale pokazuje swą moc w najdłuższym utworze, będącym w zasadzie osią tej płyty „Sur Face”. Gdy saksofony Gustafssona chrypią, skowyczą w atonalnych hałaśliwych erupcjach, z czasem przychodzą też chwile wyciszenia, kiedy ową burzę trzeba wyciszyć. Wówczas trio łapie nieco bluesowej lekkości, aby nabrać sił przed kolejnymi frontalnymi atakami. Kolejne dwa nagrania „Desiction In Paradise” i „Vicky Di” ponownie miotają się pomiędzy hałaśliwym, rozpędzonym graniem a tymi wysmakowanymi zwolnieniami. Jednak nawet w tych wolniejszych fragmentach czuć w muzyce The Thing tę ostrość i niechęć pójścia na jakiekolwiek kompromisy. W żaden sposób nie próbują oni szlifować i wygładzać kantów swojej sztuki, a kiedy wydaje się, że tak właśnie robią, na nowo uderzają z impetem w ścianę, by jeszcze bardziej wyszczerbić i podostrzyć jej brzmienie.

To znakomity acz niełatwy materiał, który stawia The Thing w czołówce drapieżnego grania. „Again” to swoisty miks, będący wpół drogi między skrajnie drapieżnym free jazzem, bluesowym, ale złamanym liryzmem i niemal hardcore’owym czadem.

Ocena: 8/10

Autorem jest Robert Moczydłowski

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , .