Tyakrah – “Wintergedanken” (2017)

Sądząc po wyborze Tyakrah, w rosyjskiej wytwórni Satanath Records nastąpiła subtelna zmiana. Nic z karykaturalnych zespołów, o których zdarzyło mi się wcześniej pisać. Debiutancki album niemieckiego zespołu, wydany jesienią 2017 roku składa się z siedmiu utworów trwających około 37 minut. W sam raz, by nie zanudzić, i tego na pewno nie można im zarzucić. Płyta naładowana jest ogromną ilością patentów, w jaki sposób z czarnego metalu wydobyć atmosferę zimowej zawieruchy.

Na początek nie sposób nie wspomnieć o oprawie płyty, która wydaje się stworzona dla kolekcjonerów winyli. Wystarczy rzut oka na okładkę, by się przekonać, że muzyka to hołd złożony zimie. Przechodząc do zawartości,przy pierwszym utworze totalne zaskoczenie – z Praeludium – Auf Kalten wegen emanuje wprost świąteczny nastrój. Utwór wyłącznie instrumentalny, składający się z gry na klawiszach. Poza wymienionym Praeludium, na płycie znajdują się jeszcze dwa podobne utwory, które przeplatają się pomiędzy tymi typowymi dla black metalu.

W Gefrorne Tranen objawia się ich uwielbienie do piskliwych solówek, które pojawiają się w większości kawałków, dzięki temu płyta wydaje się dość spójna. Wprowadzenie bełkotliwego wokalu przyspiesza tempo, jednak wciąż nie jest ono ekstremalnie szybkie. Ten sam utwór wzbogacono ponadto czystymi, niskimi wokalami, właściwie melorecytacją, która jest interesującym składnikiem Gefrorne Tranen. Całość zmierza w kierunku dość melodyjnego black metalu, kto więc nie znosi takich kompozycji, może przejść do tytułowego Wintergedanken, skomponowanego w mroczniejszej i bardziej depresyjnej konwencji. Momenty, w których wokalista charczy, brzmią dość pokracznie, tak jakby w każdym wersie powtarzał sekwencję tych samych wyrazów. Jak widać, nawet w blacku używanie języka niemieckiego jest ryzykowne. Następnym utworem jest Interludium, czyli jeden z tych instrumentalnych utworów, w których użycie instrumentów i natłoku dźwięków jest ostatecznie ograniczone, a wychodzi im to bezbłędnie. Ambientowy spokój oraz chóralnie brzmiące fragmenty przepełniają kawałek duchowością. W utworze Fahrten Im Schnee postawili na bardziej surowe i agresywne granie, choć ciągle jest to kontynuacja stylu, w jakim powstała płyta.

Ogólne wrażenia są raczej pozytywne, jednak najmocniejszymi momentami Wintergedanken są kolejno Praeludium, Interludium oraz Postludium, i choć daleko im do metalowo brzmiących pozostałych utworów, to jest w nich najwięcej tajemnicy.

Ocena: 7/10

Tagi: , , , , , , , , .