Vontrov – “Through A Once Closed Passage” (2018)

Jak mówi mądre polskie porzekadło, niezbyt roztropnym zajęciem jest przynoszenie drzewa do lasu. Z taką sytuacją mamy poniekąd do czynienia w przypadku jednoosobowego, black metalowego projektu, kryjącego się pod nazwą Vontrov. Odpowiedzialny za jego powołanie niejaki Arevera pochodzi z kalifornijskiego San Diego – a zatem z blackowej perspektywy miejsca pozornie dość egzotycznego. Ale już pierwsze dźwięki wydadzą się wszystkim nad wyraz swojskie – mamy tu bowiem muzykę opartą na tradycyjnych, skandynawskich wzorcach. Dodana na końcu albumu Through a Once Closed Passage przeróbka Open the Gates Dark Funeral, a na wydanej wcześniej EP-ce cover z repertuaru Watain, jasno kieruje nas do źródeł inspiracji leżących na mroźnej Północy. Jak każdy jednoosobowy projekt Vontrov boryka się też z ograniczonymi środkami wykonawczymi, bo przecież trudno być wirtuozem wszystkim instrumentów, ale trudno zarzucać tu jakieś odstępstwo od podziemnych standardów (nawet brzmienie automatu perkusyjnego można przeboleć). Wychodzi zatem poprawnie, jednak bez większej mocy, a już na pewno nie oryginalnie.

Nieczytelne logo, mroczna do bólu okładka, gotycka czcionka tytułów i zawartych w książeczce tekstów, posępne liryki, brudna, choć dość klarowna produkcja, proste rytmy, szorstkie, charczące, ale w miarę czytelne wokale, pewne wahania dynamiki i przeplatanka świdrujących riffów w różnych, nie nazbyt ekstremalnych tempach – wszystko to już było, i należy sobie postawić pytanie, czy chcemy kolejnej, dość sporej dawki (płyta trwa ponad godzinę)? Jeśli ktoś oczekuje czegoś nowego i świeżego, może dać sobie spokój.

Wyobrażam sobie jednak, że wielu słuchaczy ma ochotę – choćby i z sentymentu za starymi czasami – na podobne klimaty. Ci drudzy mogą spojrzeć przychylniejszym okiem na Through a Once Closed Passage. To mogłaby być płyta jakiegoś norweskiego czy szwedzkiego hordu, wydana gdzieś w okolicach 1994 roku. I wtedy mogłaby zebrać większy poklask. Zawarte na albumie kawałki zrobione zostały podług kanonów, ale bez jakiejś autorskiej pieczęci, która by wyróżniała czymś ten materiał, mimo wszystko dość przewidywalny. Nie można jednak odmówić Vontrov pewnych umiejętności posługiwania się klasyczną dla skandynawskiego blacku pulą patentów (jakby z każdym kolejnym kawałkiem wyraźniejszymi), z drugiej zaś strony Arevera chyba nazbyt jest w nie zapatrzony.

Tak czy inaczej black metalowym tradycjonalistom do sprawdzenia można polecić, a nawet trzeba. Pewnie niektórzy poczują pewien charakterystyczny, chłodny, wywołujący dreszcz powiew dawnych czasów. Czy jednak wypada wciąż robić to w ten sposób? Nie wiem. Pod niebem świata znajdzie się miejsca dla każdego, jak prawił poeta. Ja od jednoosobowych projektów oczekuję większej dawki szaleństwa, bo można wybaczyć pewną prostotę i surowość środków, która bywa skuteczna – a w czarnym metalu nawet pożądana – ale autorska propozycja powinna nieść w sobie pierwiastek nieoczekiwanego, jakąś wyraźną dawkę nihilistycznej bezczelności, widok środkowego palca pokazanego metalowemu mainstreamowi. Tego tutaj trochę brak.

Niemniej szacun, że komuś w słonecznej Kalifornii chce się podobne rzeczy nagrywać i robić to mimo wszystko na przyzwoitym poziomie – bo nie ma tu jakiejś ściemy czy nieszczerości. To też nie tak, że wywoływanie duchów dawnych czasów to jakiś nietakt. Bardzo lubię oldschool, czasem wręcz biję mu pokłony, tyle że materiał Vontrov jest niezły, ale nie świetny. Na pewno “odchudzenie” debiutanckiego albumu wyszłoby tu na dobre, bo dajmy na to 40-minutowy wyciąg z Through a Once Closed Passage sprawdziłby się lepiej i przyniósłby prawdopodobnie bardziej skondensowane emocje. Jeśli uważacie jednak, że współczesny black metal za daleko odszedł od ścieżek wytyczonych przez mistrzów stylu połowy lat 90., to macie przykład, że niektórzy wciąż są im wierni.

ocena: 5/10

Oficjalna strona projektu na Facebooku

 

Paweł Lach

Od dłuższego czasu pisuje o muzyce (i nie tylko) dla różnych portali. Nie słucha latynoskiego folkloru, a poza tym jest w stanie popróbować wszystkiego.

http://lach.kf-oswiecim.net/
Paweł Lach

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .