Yossi Sassi & The Oriental Rock Orchestra – „Illusion Of Choice” (2018)

W poszukiwaniu nowej muzyki często sięgam po dźwięki, które z metalem mają niewiele wspólnego. Tak było z nowym albumem Yossi Sassi, byłym członkiem izraelskiego Orphaned Land. Illusion Of Choice wyszedł 25 marca tego roku, krążek wyprodukował sam Sassi i dzięki niemu również ujrzał on światło dzienne. Znajdziecie na nim dziewięć kompozycji (w wersji bonusowej dostępnej na bandcamp, jest ich jedenaście), trwających razem niecałe czterdzieści minut.

Zawsze chciałem poznać jego muzykę, gdyż zaintrygował mnie stworzony przez niego instrument – bouzoukitara, czyli połączenie gitary i buzuki (instrument z rodziny lutni). Bouzoukitara posiada jednolity korpus i oczywiście dwie szyjki, mając jednolitą powierzchnię obydwa instrumenty oddziaływają na siebie, dlatego też Yossi może wydobywać na tym instrumencie unikatowe dźwięki, w sam raz do tworzenia orientalnej muzyki. Zanim zabrałem się za jego twórczość, zapoznałem się także z jego filozofią na temat muzyki – Yossi wierzy w moc muzyki, ufa iż łączy ona ludzi, niwelując różnice kulturowe i konflikty narodowe.

Trochę czasu musiało upłynąć, aż w końcu sięgnąłem po dźwięki Yossi Sassi i jego ostatni album – Illusion Of Choice. Warto nadmienić, że udział w projekcie wzięli uznani muzycy z Oriental Rock Orchestra, czyli taki sam skład, jak Yossi Band, z poprzednich wydawnictw Yossi’ego. W nagraniu uczestniczyło również kilku gości – Ester Rada uznana śpiewaczka jazzowa oraz Ross Jennings, którego możecie znać z progesywno-metalowej formacji Haken.

Singlem promującym ten album jest Reveal z wokalem Jennigsa, który nie zrobił na mnie większego wrażenia, ale nie mam się też do czego przyczepić. Sama muzyka tego numeru, to bujające połączenie rocka progresywnego z orientalnym klimatem dźwięków Bliskiego Wschodu. Drugim numerem, w którym można uświadczyć wokal jest Choice. W nim usłyszycie śpiew izraelskiej piosenkarki Ester Rada. Kompozycyjnie Reveal oparty był na gitarowej części bouzoukitary, ten zaś zbudowany jest głównie na dźwiękach buzuki. Choice pomimo orientalnego tła, tworzącego uroczą atmosferę, jest ni mniej ni więcej numerem popowym (gdyby nie wspaniała solówka), głównie przez sposób śpiewania Ester. Nie trawię ckliwych czy też przesadnie egzaltowanych kompozycji, a tą niestety tak odczuwam. Wokal, tym razem samego Yossi, pojawia się na tej płycie jeszcze w jednym numerze o nazwie The Syncopating Heart. W nim orientalne dźwięki wychodzą na pierwszy plan, kształtując całą kompozycję, w szczególności przesławna bouzoukitara, ale nie zabraknie tu też nowoczesnych nut.

Cała reszta, czyli sześć pozostałych numerów, jest w całości instrumentalna. Głównie jest to mieszanina muzyki klezmerskiej i chasydzkiej z nowoczesnymi rytmami muzyki progresywnej. Oczywiście ta mieszanka jest w zmiennych dawkach, w zależności od numeru, jednak z odczuwalnym naciskiem na brzmienia Bliskiego Wschodu. Najciekawszą miksturę z tych sześciu kompozycji uwarzono i opatrzono nazwą Orient Echoes – uważam ten numer za najbardziej wyważony pomiędzy dwoma światami, jakie Sassi stara się wpleść w swoje dzieło. Mam wrażenie jednak, że większość kawałków z Illusion of Choice kończy się za szybko. Może jestem przyzwyczajony do rozbudowanych progresywnych kompozycji i nie potrafię w należyty sposób docenić kunsztu Yossi i jego zwięzłości. Pozostawia to pewien niedosyt. Pomimo to stwierdzam, że to całkiem udany album, tylko dla mnie zdecydowanie za krótki.

 

Ocena: 7,5/10

 

Yossi Sassi & The Oriental Rock Orchestra na Facebooku.

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , .