Abbath, 1349, Vltimas, Nuclear – Warszawa (09.02.2020)

Ależ rozpoczyna się ta dekada! Nie zdążyłem jeszcze ochłonąć po świetnym koncercie Slipknot, a już trzeba było się wybrać do Warszawy, gdzie na scenie klubu Progresja miały zaprezentować się Nuclear, Vltimas, 1349 oraz Abbath. Na papierze – cios przeokrutny. Jak w rzeczywistości wypadł organizowany przez Knock Out Productions wieczór?

Na początku ze sceny odrobinę powiało egzotyką, gdyż jako pierwszy zameldował się na niej Nuclear, czyli thrash metal prosto z Chile. Panowie mocno otworzyli wieczór, a podczas ich półgodzinnego występu można było nawet zaobserwować kilkuosobowy młyn. Docenić należy na pewno próby zagadywania publiczności przez wokalistę zespołu, jednak nie dało się ukryć, że dwa kwadranse spędzone z Nuclear były tylko i wyłącznie przystawką przed tym, co miało nadejść.

Wbrew logice, tak zwane „supergrupy” dosyć często okazują się niewypałami, niepotrafiącymi sprostać ciężarowi oczekiwań fanów poszczególnych muzyków. W przypadku Vltimas na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Składający się z Davida Vincenta (ex Morbid Angel), Rune Eriksena, znanego też pod pseudonimem Blasphemer (ex Mayhem), oraz Flo Mouniera (Cryptopsy) zespół dał małą próbkę swoich możliwości już na ubiegłorocznym Mystic Festivalu, a w niedzielny wieczór tylko potwierdził zdanie, które wyrobiłem sobie w czerwcu – ten projekt ma szanse zapisać się w panteonie death metalowych klasyków. Prezentowany w całości debiutancki krążek kapeli w wersji live zyskuje sporo dodatkowego ciężaru, a słuchanie oraz oglądanie Panów w akcji to niesamowita przyjemność, której w żaden sposób nie zmniejsza nawet nieco oderwany od rzeczywistości kapelusz byłego frontmana Morbid Angel.

Tak wysoko zawieszonej poprzeczki moim zdaniem niestety nie udało się przeskoczyć norweskiemu 1349, co do którego miałem spore oczekiwania – może moje odczucia to właśnie kwestia tychże? Trudno jest mi to jednoznacznie ocenić. W przypadku Norwegów ciężko przyczepić się do czegoś konkretnego – to poprawnie zagrany, skandynawski black z thrashowymi naleciałościami, który na pewno zadowolił fanów zarówno gatunku, jak i samego zespołu. Brakowało mi w ich występie jednak jakiejś iskierki, dzięki której przeskoczyliby z szufladki „okej” do szufladki z napisem „fantastyczne”, a to wrażenie braku „efektu wow” zostało dodatkowo spotęgowane przez ich poprzedników. No nic, może jeszcze będzie okazja zobaczyć 1349 na żywo i wtedy w mojej głowie wszystko kliknie?

Sculptor of Flesh
Through Eyes of Stone
Slaves
I Am Abomination
Striding the Chasm
Manifest
Atomic Chapel
Dodskamp
Abyssos Antithesis

Zdecydowanie bardziej podobał mi się występ głównej gwiazdy dosyć różniący się od tego, czego dane mi było doświadczyć dwa lata temu. W kwestii tych różnic mam niestety dosyć ambiwalentne odczucia. Zdaję sobie sprawę, że Norwegowi odwyk od używek zdecydowanie był potrzebny, a skutkiem tej decyzji był niezwykle profesjonalny występ – i za to oczywiście należą się brawa. Brakowało mi jednak trochę konferansjerki Olve Eikemo, którą zwykł zabawiać publiczność (albo przynajmniej próbował zabawiać – efekty tego były różne), co w połączeniu z logicznym położeniem nacisku na promowany na trasie moim zdaniem średnio udany Outstrider poskutkowało tym, że mimo jakby lepszego wykonania poszczególnych utworów w niedzielny wieczór, to poprzedni koncert Abbatha w Progresji uważam za zdecydowanie bardziej interesujący – również ze względu na większą ilość coverów poprzedniego zespołu Eikemo. Mimo wszystko cieszę się, że były frontman Immortal w chwili obecnej ma swoje problemy za sobą – świetnie było widzieć go w dobrej formie, nawet jeśli wiąże się to ze znacznie mniejszą nieprzewidywalnością jego występów.

Jak więc podsumowałbym wydarzenie w którym wziąłem udział? Ano było dobrze, choć fajerwerków tak jakby zabrakło. Największym wygranym trasy jest moim zdaniem Vltimas, które według mnie powinno po niej zyskać całkiem sporą rzeszę nowych fanów. Mimo wszelkich obiekcji i narzekań, niedzielny wieczór w stolicy z pewnością zaliczę do udanych.

Łukasz W.
Latest posts by Łukasz W. (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , .