Ecclesia Diabolica Baltica – Poznań (27.09.2019)

Miniony weekend zaliczam do bardzo intensywnych, bowiem rozpoczął się od piątkowego przystanku Eccelsia Diabolica Baltica w Poznaniu, natomiast w sobotę celebrowałem wrocławską odsłonę Legend Metalu.
W Poznaniu show odbywało się tak jak 3 lata temu na terenie Międzynarodowych Targów. Nergal potrafi ściągnąć bardzo ciekawe supporty. Zapewne wszyscy pamiętają trasę z 2013 roku, kiedy to zaprosił Obscure Sphinx i Thaw oraz Rzeczpospolitą Niewierną (2016) z Bolzer i Batushką w składzie. I tym razem zespoły wspierające tegoroczną trasę zapowiadały się niezwykle ciekawie. Przed gwiazdą wieczoru swój muzyczny performance został ukazany przez norweską hordę Whoredom Rife, poznański In Twilight’s Embrace oraz eklektyczny Zeal & Ardor. Nergal koncerty te anonsował całkowicie nową produkcją i nową setlistą, która rzecz jasna opierała się w sporej ilości o utwory z najnowszego studyjnego wydawnictwa I Loved You at Your Darkest (2018).

Na MTP zjawiłem się odpowiednio wcześniej, aby móc nabyć ściśle limitowaną EPkę O Pentagram Ignis (w sumie 666 sztuk w dwóch kolorach), która jest dostępna tylko i wyłącznie na tej trasie koncertowej – czyli na każdym koncercie stoisko zespołu Behemoth ograniczyło sprzedaż tego wydawnictwa po 40 sztuk każdego koloru na każdym koncercie. Dodatkowo jedna osoba mogła zakupić tylko jeden winyl, mi się ta sztuka udała, więc nie pozostało mi nic innego tylko wyczekiwać muzycznej uczty.

Przez kilka dni przed piątkowym koncertem można rzec, że „piłowałem” na okrągło dyskografię norweskiego Whoredom Rife, co jeszcze bardziej potęgowało moje zainteresowanie ich występem. Na żywo kwintet z Trondheim zaprezentował klasyczne i skandynawskie podejście do czarnego metalu. Coś w deseń Tsjuder czy też Gorgoroth. Było surowo a zarazem energicznie, a wokalista Roy co rusz starał się podkręcić publikę do bardziej żywego odbioru ich muzyki. Jak na płytach ich muzyka prezentuje się świetnie, tak na żywo tego dnia czegoś brakowało. Niemniej jednak ich występ został przeze mnie doceniony zakupem obydwu długogrających wydawnictw.

Po szybkiej przepince na scenę wkroczył poznański ansambl, których pozycja na krajowej scenie niewątpliwie rośnie, a forma zespołu ma tendencję zwyżkową. Nie tak dawno ostatni album zespołu In Twilight’s Embrace ukazał się również na czarnym winylu, i to właśnie materiał z tego wydawnictwa wypełnił koncertowy set. Wyszli na scenę i za ich pośrednictwem na zgromadzony lud wylała się Lawa zapoczątkowana słowami „Ci co do ziemi / I ci co na świat”. Płyta jest kapitalna i na żywo sprawdza się wyśmienicie. Na koniec kapela zagrała cover, i tym razem niestety nie była to Opowieść zimowa zespołu Armia (a szkoda), lecz Czarzły grupy Post Regiment.  Również ciekawie prezentował się wystrój, gdzie spore świeczniki były obłożone pogrzebowymi wieńcami.

Pamiętam zachwyty zarówno moich znajomych, jak i panujący szał w sieci dotyczący zespołu Zeal & Ardor, który to postanowił połączyć muzycznie różne światy. W ich muzyce bazą jest black metal, który w dość ciekawy sposób Manuel połączył z bluesem i gospelem. Panujących zachwytów jednak nie byłem w stanie pojąć w pełni, aż do piątku 27 września 2019 roku. Tak muzycznej niespodzianki na żywo nie miałem dawno. Black metalowe szaleństwo, wymieszane w subtelny sposób z delikatnym śpiewem lidera oraz uzupełniającymi go dwoma wokalistami to był miód dla moich uszu. Momentami gitarzysta emanował taką energią, że trudno było jej nie podchwycić, szalał na scenie niemiłosiernie. W jednym z utworów usłyszałem nawet djent/prog metalowy klimat, więc moje zaskoczenie urosło jeszcze bardziej. Do tego perfekcyjna gra świateł oraz jak się potem okazało – najlepsze nagłośnienie, jakie otrzymaliśmy tego wieczoru miał właśnie zespół ze Szwajcarii.
I tak jak Miguel śpiewa – potwierdzam Devil is fine.

Występ Behemoth rozpoczął się od Solve, jednak nie obyło się bez małej wpadki, otóż ochroniarze w takt początku Wolves of Siberia mieli zedrzeć zakrywającą scenę półprzeźroczystą czarną kotarę, co nie bardzo im wyszło, ale potem było zdecydowanie lepiej, choć ilość dymu można było nieco zredukować, bo czasami było trudno dostrzec szczegóły bogatej oprawy scenicznej. Były płonące krzyże Triumviratus czy też również w okowach ognia odwrócony krzyż, jak i pióropusz. Ogień buchał niemiłosiernie, co było czuć nawet z trzeciego rzędu. Perkusja Zbyszka była umiejscowiona jakiś 1 metr od poziomu pozostałych muzyków, na dodatek świetnie oświetlona z centralnym białym światłem na postać pałkera, co niewątpliwie robiło spore wrażenie. W sposób pozytywny zaskoczyła mnie setlista. Po raz pierwszy podczas utworu Daimonos z Evangelion, po raz kolejny gdy rozbrzmiały takty piosenki Satan’s Sword i Chwała mordercom Wojciecha (obydwie z Pandemonic Incantations), kiedy to Adam kroczył po scenie z megafonem i latarką(?), co niewątpliwie dodało mrocznego klimatu. Równie zaskakujące było usłyszenie Horns ov Baphomet (Zos Kia Cultus) i Arcana Hereticae z The Apostasy. Kawałki z ILYAYD prezentują się świetnie, a w szczególności balladowy Bartzabel, w którym słychać było jak Adam zdziera swój głos. Niestety ponarzekać muszę na całkowite brzmienie koncertu, co potwierdzali również fani, którzy komentowali koncert. Gitary były za słabo nagłośnione a i perkusji brakowało nieco mocy. Na ubiegłorocznej edycji Summer Dying Loud było czuć moc, jednak w Poznaniu coś „nie zagrało tak jak powinno”.

Słowem podsumowania – to był świetny wieczór. Zobaczyłem kolejny, dobry zespół uwielbianej przeze mnie Norwegii, a grający podobną odmianę metalu krajanie z In Twilight’s Embrace pokazali, że są w wyśmienitej formie i chyba niejedna osoba śledząca ich karierę zastanawia się co przyniesie przyszłość. Czymś fenomenalnym było show szwajcarskiego Zeal&Ardor, dzięki któremu przecierałem oczy. Behemoth to klasa światowa, co znów potwierdzili na żywo, i to mimo niefortunnych zdarzeń. Jeśli ktoś z Was się waha przed ostatnimi koncertami trasy Ecclesia Diabolica Baltica, to niech je porzuci i czym prędzej uzbroi się w bilet.

Pełna galeria z koncertu do obejrzenia tutaj.

Autorką zdjęć jest Justyna Szadkowska

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , .