New Model Army – Warszawa (16.10.2019)

Aż 5 polskich miast objęła tegoroczna trasa Brytyjczyków z New Model Army, promująca najnowszy album grupy pod tytułem From Here. Panowie obecni na scenie od lat 80. bywali w Polsce niejednokrotnie, odwiedzając najbardziej charakterystyczne festiwale pokroju Jarocin czy Przystanek Woodstock, nie szczędząc też energii na klubowe zawirowania w mniejszych bądź większych przestrzeniach. Historia zespołu pokazuje, że można trwać na scenie dokładnie tak jak to sobie artyści wymyślą, z post-punkowym i folkowym kręgosłupem, jednocześnie zachowując unikatowy styl, i niekryjąc się za nie wiadomo jak wymyślnymi modami muzycznymi, a pogardzić dużymi wytwórniami to żaden problem. Bez żalu. New Model Army nigdy nie cieszyli się ogromną popularnością, nawet w najbardziej szczytowej formie, ale co ważniejsze, właściwie nigdy też nie wydali słabej płyty. Nie bez kozery zapracowali sobie na miano kultowego zespołu. Może w prostocie siła, a może totalnie nie w tym rzecz, bo w końcu kto jak to, ale Justin Sullivan, the master of nothing, niezmiennie wrażliwością i na swój sposób cholernie trafnymi tekstami, w tym adekwatnym komentowaniem rzeczywistości wciąż potrafi z tego cytowanego niczego zrobić wszystko – chwycić za gardło i sprowokować do przeżycia jego sztuki z czystą, niczym niezakłóconą przyjemnością w najszczerszym tego słowa znaczeniu. I nie potrzebuje do tego ani fajerwerków, ani billboardów. 16 października br. dzięki agencji Live Nation, New Model Army wystąpili w warszawskiej Proximie, zagrali aż 17 utworów, plus 2 bisy. Zapraszam do relacji!

Ale najpierw support. I pierwszy raz z premedytacją postanawiam przemilczeć koncert poprzedzający gwiazdę wieczoru. Farben Lehre ma swoje grono fanów, cieszy się na pewno uznaniem wśród swojej publiki, mnie natomiast wątpliwa przyjemność obcowania z repertuarem grupy zwyczajnie nie dotyczy. Trochę nie do końca rozumiem wybór tejże kapeli (ponownie) akurat przed koncertem Brytyjczyków, mamy przecież sporo ciekawych, może bardziej niszowych czy undergroundowych formacji, które warto promować przy okazji tak uznanych zespołów jak New Model Army. Cóż, powiedzmy, że nie mnie oceniać, i tonu wypowiedzi bardziej złagodzić nie mogę, jednak faktem juwenaliowego supportu byłam mocno niepocieszona. 

Na szczęście tylko chwilę. Dość szybko przestawiłam nastrój na level wyżej i od pierwszego numeru NMA One Of The Chosen, przez Never Arriving i doskonały End of days (piosenka roku 2019!) czułam tę muzykę coraz lepiej i coraz goręcej. Proxima tego wieczoru się nie wyprzedała, ale tłum był cakiem pokaźny i… mniej przekrojowy wiekowo niż sądziłam. Wraz z materiałem z From here spodziewałam się szturmu również młodszego pokolenia, które świetnie album przyjęło, jednak frekwencja i przewaga głównie starszej młodzieży nieco przeczyła moim przewidywaniom. Nic to jednak, ten zespół nie musi mieć żadnego targetu. Przybyli zaś nie szczędzili entuzjazmu i rewelacyjnie weszli w klimat serwowany przez NMA. Fantastycznie więc wybrzmiał sztandarowy 51st State i  śpiewany wspólnie Believe it, podbity następnie znów nowym Where I am. Akustyczne Over The Wire mogło prawie dobić, na równi z końcowym Fate. To nie mogło skończyć się tak szybko, więc popłynęły jeszcze dwa bisy! Nie jeden, a dwa! Zespół, który w przyszłym roku będzie obchodził 40lecie istnienia, zagrał dwadzieścia numerów, ani na chwilę nie schodząc z pewnego poziomu, i nie tracąc przy tym charyzmy. Tak to się robi!

Podsumowując, uczciwie należy powiedzieć, że całościwo nie było super równo i idealnie (problemy wokalne jednak zupełnie tu ignoruję), może nie do końca udało mi się wytrwać w tym samym miejscu i w tym samym emocjonalnym zrywie (pozdrawiam wszystkich towarzyszy tej imprezy), ale było to jedno z bardziej wyjątkowych wydarzeń koncertowych, jakiego dane mi było doświadczyć w tym roku. Z pewnością uniwersalny, a momentami niemal totalny przekaz New Model Army zdaje się jeszcze bardziej dotykać na żywo. I tego nikt im nie zabierze. 

Setlista:

One of the Chosen
Never Arriving
The Weather
The Charge
End of Days
51st State
Believe It
From Here
Where I Am
WipeOut
Over the Wire
Setting Sun
Lights Go Out
Here Comes the War
States Radio
Fate
Angry Planet

Bis:
Purity
125 Mph

Bis:
I Love the World

Do następnego!

Joanna Pietrzak

Kosmos, alternatywa, pomieszanie z poplątaniem - szukam, sprawdzam, przepadam, odkładam.
Skontaktuj się ze mną: joanna@kvlt.pl
Joanna Pietrzak

Latest posts by Joanna Pietrzak (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , .