Watain, Obnoxious Youth – Helsinki (19.4.2019)

Pod koniec kwietnia niezmordowana szwedzka horda Watain zawitała do Helsinek. Chociaż koncert nie został wyprzedany, publika przybyła licznie nie tylko z Finlandii, a przed drzwiami Nosturi, miejscówki znanej i lubianej, ustawiła się pokaźna kolejka. Publika zebrała się dosyć tłumnie już na występ supportu, w roli którego wystąpili Obnoxious Youth.
Oldschoolowy repertuar pierwszego zespołu nie do końca trafił w mój gust, ale najważniejsze, że podczas koncertu Obnoxious Youth nie sposób było się nudzić. Szczere do bólu speed metalowe granie aż pulsowało od nieokiełznanej energii. Nic dziwnego, że już koncert supportu porządnie rozruszał zebraną pod barierkami publiczność, przygotowując na pandemonium, jakie wkrótce miało się rozpętać na scenie.

Występ Watain rozpoczął się punktualnie, a kontrast pomiędzy odtworzonym jako intro podniosłym chóralnym śpiewem i brutalnością pierwszego utworu Storm of the Antichrist był porażający. Po krótkim przywitaniu artyści bez zbędnych ceregieli zabrali się za Nuclear Alchemy i dopiero przed The Child Must Die charyzmatyczny frontman Erik Danielsson zwrócił się do widowni z nieco dłuższą, można powiedzieć, płomienną przemową, podkreślając między innymi ważny dla niego bunt wobec tradycjom chrześcijańskich wyrażony między innymi uczestnictwem w niniejszym koncercie.
Atmosferę momentalnie podkręciły pierwsze dźwięki wspomnianego The Child Must Die, posępnego utworu bez wątpienia należącego do najmocniejszych punktów koncertu. Kolejnym bezdyskusyjnym plusem był dobór przekrojowego materiału ze wszystkich albumów zespołu – wśród kolejnych kawałków znalazły się ciężkie, wprost monumentalne Puzzles ov Flesh oraz zagrane z surową zaciekłością charakterystyczną dla najwcześniejszych dokonań zespołu Angelrape.
Po krótkiej muzycznej podróży w przeszłość Watain powrócili do najnowszego wydawnictwa, Trident Wolf EclipseSacred Damnation zostało entuzjastycznie przyjęte, można było również uświadczyć charakterystycznej dla występów Watain zaraźliwej energii scenicznej i po raz kolejny dostrzec wielkie zaangażowanie, z jakim do grania na żywo podchodzą artyści.

Po widowiskowym Sacred Damnation zespół zszedł na chwilę ze sceny, odprowadzany krzykami tłumu. Nie trzeba było długo czekać na ich powrót, gdyż po krótkim czasie rozległy się dźwięki Underneath the Cenotaph. Warto wspomnieć, że zespół nie żałował krwi ani sobie, ani widowni. W upiornej poświacie umieszczonego na scenie ognia nie sposób bowiem było nie dostrzec posoki, jaką umazana była black metalowa horda, a krew chluśnięta z rozmachem przez wokalistę w stronę widowni hojnie polała się na fanów.

W momencie, w którym wokalista zapowiedział zbliżający się koniec setu, klubem Nosturi wstrząsnął charakterystyczny dudniący rytm, nie do pomylenia z żadnym innym intro studyjnych dokonań Watain
Sądząc po reakcjach publiki, utwór Stellarvore dla wielu okazał się pozytywnym zaskoczeniem urastającym wręcz do głównej atrakcji wieczoru. Trzeba przyznać, że ta ośmiominutowa kompozycja, której łatwiej niż podczas klubowych gigów uświadczyć na festiwalach, robi niesamowite wrażenie.
Finałowe The Serpent’s Chalice utwierdziło uczestników wydarzenia w przekonaniu, że wielkopiątkowy koncert był występem doskonałym. Prezentowany przez Watain na wskroś demoniczny, smoliście czarny metal z Uppsali był dopracowany pod każdym względem, nie pomijając oczywiście aspektu wizualnego. Pełne zaangażowanie zarówno ze strony zespołu, jak i oddanej publiki jedynie uczyniło ten wieczór lepszym. Oby więcej takich koncertów!

Setlista Watain:
Storm of the Antichrist
Nuclear Alchemy
The Child Must Die
Puzzles ov Flesh
Angelrape
Furor Diabolicus
Sacred Damnation
Underneath the Cenotaph
Malfeitor
Towards the Sanctuary
On Horns Impaled
Stellarvore
The Return of Darkness and Evil
The Serpent’s Chalice

Zdjęcie zrobiła red. Weronika.

Tagi: , , , , , .