Watain – Tokio (5.03.2019)

Japoński odcinek trasy Axis Mundi zakończył się koncertem w Tokio – jak wiele innych zespołów, tak i Watain zdecydowali się na zagranie dwóch koncertów w stolicy. 
Wtorkowa frekwencja nie mogła jednak przejść niezauważona i nawet w tak wielkim mieście widownia przychodząca na gig w tygodniu była o wiele mniej liczna niż weekendowa zbieranina.
Możliwe, że pewne zmiany w składzie wieczoru miały na to wpływ: cieszący się dużą popularnością wśród japońskich fanów Anaal Nathrakh nie zagościli w lineupie, a lokalny zespół Ethereal Sin został zastąpiony przez chiński Ritual Day.

Ostatni z wieczorów na japońskim odcinku trasy Watain rozpoczął się występem Ritual Day, którzy podobnie jak Ethereal Sin czerpali inspiracje z dalekowschodniego folku, łącząc agresję black metalu z wpływami tradycyjnej muzyki. Takie połączenie w wydaniu Ritual Day wypadło bardzo melodyjnie, a posępnemu, melancholijnemu brzmieniu daleko było (na szczęście) do rubasznych folkmetalowych przyśpiewek. Zamiast skłaniać się ku podobnym tendencjom artyści umiejętnie stworzyli ścianę dźwięku, a agresją zawartą w swojej muzyce dorównywali momentami innym zespołom z Dalekiego Wschodu, jak chociażby Draconis Infernum.

Kolejnymi artystami goszczącymi na scenie klubu Holiday Shinjuku byli znani z poprzednich gigów na trasie Hybrid Nightmares. Eksperymentalny sound zespołu zahaczał o wiele różnych gatunków, a „ciepłe” brzmienie australijskiej kapeli i ich progresywne kawałki wyraźnie przypadły do gustu zadowolonej widowni. 
Jako następni władali sceną Watain, którzy skupili na sobie całą uwagę publiczności – dla wielu jako egzotyczna ciekawostka ze Skandynawii, dla innych jako gwiazda długo oczekiwanego wieczoru. W końcu ostatnia japońska trasa zespołu miała miejsce w 2015, a black metal nie należy do gatunków, które w tym kraju łatwo uświadczyć na żywo…

Wybór trzech pierwszych utworów – mistrzowskiej nawałnicy dźwięku, jaką jest Storm of the Antichrist, porywającego bez reszty, demonicznego Nuclear Alchemy i złowieszczego, ale niepozbawionego mrocznej melancholii The Child Must Die – pozostał identyczny, jak na poprzednich koncertach w Japonii. Były to również te same kawałki, od których za każdym razem rozpoczynały się występy na zeszłorocznej europejskiej trasie zespołu Trident Wolf Eclipse – i dobrze, bo fantastycznie sprawdzają się na żywo.
Po porządnym przywitaniu tłumu trzema mocnymi kompozycjami rozległy się dźwięki Devil’s Blood. Często pojawiający się na setlistach utwór tym razem miał wyjątkowe znaczenie – koncert zorganizowano w dzień po piątej rocznicy śmierci Selima Lemouchi – założyciela zespołu The Devil’s Blood, który w ciągu swojej kariery był również gitarzystą podczas koncertów Watain. Doskonały ukłon w stronę zaprzyjaźnionego artysty i chwila na refleksję wśród bezlitosnej blackmetalowej galopady.

Drugi z tokijskich koncertów był jedynym na trasie, podczas którego na koncercie została wykorzystana krew. W przeciwieństwie jednak do kojarzonego z koncertami Wataina chlapania krwią na widownię Erik zszedł z niskiej sceny prosto przed ustawione przed widownią barierki, wylewając nieco krwi na trzymane przez fanów flagi. Nie obyło się również bez „błogosławieństwa”, kiedy to wokalista wykonał znak odwróconego krzyża w kierunku fanów. Świetny przykład tego, jak można wykorzystać atuty małego lokalu i jednocześnie symbolicznie podziękować wielbicielom zespołu za przybycie. Wokalista wyraził również uznanie dla fanów, dedykując utwór Furor Diabolicus „maniakom w pierwszym rzędzie”.

Poprzedni koncert Watain w Tokio oraz występy w Nagoi czy Osace pokazały, że japońska publika mniej żywo reaguje na starszy materiał zespołu i ostatni z japońskich koncertów to potwierdził. On Horns Impaled z pierwszego pełnego albumu zespołu spotkało się ze zdecydowanie mniej entuzjastyczną reakcją, niż na koncertach w Europie.

Poza małą konsternacją wywołaną On Horns Impaled, Watain zostali przyjęci jak należy – w odpowiednich momentach tłum wiwatował, tu i tam unoszono „rogi”, a po zejściu zespołu ze sceny fani z utęsknieniem domagali się więcej. Poza tym Watain z pewnością spotkają się z bardziej żywiołową reakcją na nadchodzącej trasie, której całość została zapowiedziana krótko po zakończeniu intensywnego tournée Axis Mundi. Trwające od połowy kwietnia do połowy maja Eastern Eclipse zahaczy, jak można się spodziewać po nazwie –  o naszych wschodnich sąsiadów, między innymi Rosję i Ukrainę. To kto się wybiera?

Setlista Watain:
Storm of the Antichrist
Nuclear Alchemy
The Child Must Die
Devil’s Blood
Furor Diabolicus
Sacred Damnation
Underneath the Cenotaph
Malfeitor
Towards the Sanctuary
On Horns Impaled
Sworn to the Dark
The Serpent’s Chalice

 

 

Tagi: , , , , , , , .